

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Borys Godunow” Modesta Musorgskiego w Teatrze Wielkim w Poznaniu
Strona 2 z 3
Teatr Wielki w Warszawie wystawił w minionej dekadzie „Borysa Godunowa” w pierwszej redakcji Musorgskiego z 1869 roku, a więc bez skomponowanych póżniej: aktu polskiego i sceny pod Kromami, za to ze sceną rozgrywającą się przed soborem Wasyla Błogosławionego. W tej wersji Borys śpiewa jeszcze barytonem, no i nie ma wątku miłosnego Maryny ( w ogóle jej nie ma) i Dymitra. Interesujące, że pierwsze nagranie płytowe oryginalnej partytury opery Musorgskiego z 1872 roku dokonane zostało właśnie w Polsce, przez firmę EMI, w studiu w Katowicach w 1976 roku, pod dyrekcją Jerzego Semkowa. Przynajmniej od czasu słynnej produkcji w mediolańskiej La Scali w inscenizacji Jurija Lubimowa i pod dyrekcją Claudia Abbado w 1978 roku, na ważnych scenach światowych gra się prawie wyłącznie oryginał Musorgskiego.
Na najwyższe pochwały zasługuje kreacja dyrygenta, Gabriela Chmury. Wydobył z muzyki Musorgskiego bogactwo zawartych w niej emocji i dramatycznego napięcia. Orkiestra grała świetnie. Rewelacyjny był także chór pracujący pod kierownictwem Mariusza Otto. W partii tytułowej na premierowym przedstawieniu 18 czerwca błyszczał Rafał Siwek. Dysponuje głosem basowym o wyjątkowej szlachetności brzmienia, nadzwyczajną muzykalnością i bogactwem czysto wokalnych środków wyrazu emocjonalnego. Stworzył postać głęboko tragiczną: monumentalną, ale zarazem wzruszającą czysto ludzkim wymiarem. To kreacja kompletna, godna porównania z najlepszymi interpretacjami poprzedników, znanymi mi z bogatej dyskografii. Następnego dnia Borysem był AlexeyTikhomirov. To też świetny głos, o jędrnym brzmieniu. Jego interpretacja miała jednak mniej niuansów, zarówno od strony czysto wokalnej jak wyrazowej. Podkreślał głównie cechy cara - władcy, mniej Borysa - cierpiącego człowieka. Wspaniałym Pimenem był w obu przedstawieniach młody bas, Krzysztof Bączyk. W bardzo długiej w oryginalnej wersji opery Musorgskiego scenie w celi klasztornej, w której właściwie nic się nie dzieje, a tylko słuchamy opowieści mnicha, potrafił przykuć i utrzymać uwagę słuchacza samym śpiewem. Wróżę temu artyście wielką karierę. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||