

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościFelietony Sławomira Pietrasa
Strona 2 z 3
Podczas studiów odniosłem sukces na konkursie krasomówczym, związałem się z prasą poznańską, radiem, działalnością estradową i rzeczywiście w natłoku ówczesnych wrażeń i refleksji zacząłem pisać. Były to lata sześćdziesiąte. Opera Poznańska pod Satanowskim, balet pod Drzewieckim, najlepsze sezony Filharmonii pod Alojzym Andrzejem Łuczakiem (twórcą Pro Sinfoniki), tygodnik kulturalny „Nurt” redagowany przez Krzysztofa Kostyrkę, studencki ruch muzyczny Pro Musica, nasze Towarzystwo Przyjaciół Opery, klub Od Nowa, teatry Ósmego Dnia i Nurt na Winogradach oraz aktywność wielu klubów i teatrów studenckich, z których urodziła się Sipińska, Sośnicka, później Laskowik, Jaślar i Smoleń, plejada artystów skupionych wokół Estrady Poznańskiej. W latach osiemdziesiątych znalazłem się w Łodzi, gdzie do pisania namówiła mnie red. Małgorzata Karbowiak. Dzięki temu przełożyłem na język felietonistyki szereg swoich ówczesnych konceptów, komentarzy do bieżącej działalności teatralnej i ważnych momentów w dziejach operowej Łodzi. W latach dziewięćdziesiątych związałem się cotygodniowym felietonem z „Życiem Warszawy” redagowanym wówczas przez Andrzeja Bobera. Po kilku latach okazał się zadziwiająco nielojalny. Pewnego dnia zawiadomił mnie telefonicznie, że nasza współpraca się kończy, ponieważ rzekome badania poczytności wykazały, iż moich tekstów nikt już nie czyta. Wkrótce wyszło na jaw, że była to zemsta pewnej znanej kreatury, którą od czasu do czasu z pasją i gorliwością zajmowałem się w sensie krytycznym. Wpłynął on na ówczesnego właściciela „Życia”, aby mnie zlikwidować. Bober zamiast bronić, pozbył się moich felietonów, a niedługo potem pozbyto się również jego. Zarówno profesja dyrektora teatrów operowych, liczne podróże, wieloletnia praca z artystami różnych autoramentów, jasno formułowane poglądy na liczne zagadnienia kultury w kontakcie z wielokrotnie zmieniającymi się władzami politycznymi, od lat dają ciągle niewyczerpany repertuar felietonowych refleksji. Kiedy zaczęły się pojawiać sugestie, aby wydać ich zbiór książkowy, zaczęto grupować je tematycznie. Jako pierwsze przedstawiam felietony operowe. Napisałem ich oczywiście o wiele więcej, niż pomieszczono w tym tomie. Po życiu spędzonym na kierowaniu teatrami operowymi nie powinienem tłumaczyć się ze szczególnej namiętności do tego gatunku. Od kilku lat współpracuję z łódzkim Grand Tourem i regularnie podróżuję do wielu teatrów operowych na całym świecie. Oglądam próby i spektakle, rozmawiam z ich twórcami, wykonawcami, menedżerami i krytykami. W wizytach tych towarzyszą mi najlepsi polscy znawcy opery, których na to stać, bo podróże przecież kosztują. Ze wspólnych obserwacji, doświadczeń, nauk, przeżyć i dyskusji powstało wiele prezentowanych tu tekstów. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||