

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMistrzostwo Haendla zaraża
Strona 1 z 3
Z pewnością wykonawcy czołowych ról w operze Jerzego Fryderyka Haendla Ariodante część swego sukcesu zawdzięczają mistrzowsko napisanej muzyce. Urodziwe głosy Olgi Pasiecznik i Kacpra Szelążka doskonale przygotowane emisyjnie spajały się w kilku duetach dzięki swej barwie, czystej i jasnej. Zjawiskowe były też niezwykle skomplikowane melodycznie arie obojga bohaterów opery, Ginevry i Ariodantego, bo tutaj kompozytor, zgodnie z barokową stylistyką włoskich oper udekorował melodie licznymi koloraturami, co zwykłym wykonawcom operowym sprawia nie lada trudności.
W konsekwencji słyszymy wymęczone nierzadko ha-ha-ha-ha, jednak w zespole Warszawskiej Opery Kameralnej takie przypadki raczej się nie zdarzają. Sopran Olgi Pasiecznik doskonale prowadzony wzbijał się bez wysiłku w górę i opadał w dół z niezwykłą naturalnością, swobodą i podbudowaną emocjonalnie dramaturgią. Głos artystki z biegiem lat nabrał prócz wrodzonej szlachetności, jeszcze cudownej głębi, co pozwoliłoby artystce na kreowanie także ról z repertuaru dramatycznego. Sprzyjają zresztą temu znakomite warunki sceniczne i talent aktorski. Z kolei kreacja Kacpra Szelążka również zasadzała się na naturalności emisji głosu, choć w przypadku sopranów męskich czy kontratenorów z reguły dominuje sztuczność, którą powoduje przejście z właściwego głosu na falset. Być może idealne zespolenie akustyczne Ginevry i Ariodantego wynikało właśnie z dopasowania wokalnego solistów, śpiewu niewymuszonego, falującego elastycznie, choć z drugiej strony perfekcyjnie trafiającego w dźwięki. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||