

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Don Giovanni” bez pomysłu
Strona 2 z 3
Tam wizjoner teatru polskiego wyczarował jako piekło dla super uwodziciela jakiś koszmarny salon masochistów seksualnych z grubymi hostessami uzbrojonymi w pejcze. W obecnym spektaklu Don Giovanni kończy mało efektownie, po prostu podnosi rękę i zapada się nawet bez specjalnych wrzasków.
Premierą kierował nowy szef muzyczny Teatru Wielkiego Wojciech Rodek. Jako dyrygent ruszał się bardzo intensywnie, chciał pokazać solistom wszystkie zawiłości partytury,co nie zawsze jest uzasadnione i nie zawsze skuteczne. Dziwnie brzmiała orkiestra, tak jakby było za mało smyczków (do tego niezbyt precyzyjnych) w stosunku do instrumentów dętych. Może kapelmistrz zasłuchał się w wykonaniach Mozarta „historycznie poinformowanego”, ale z kolei w innych momentach zachował się jak młody – gniewny, bo podłączył klawesyn i mandolinę do wzmacniacza. Trochę też zagłuszał solistów w finale dzieła. Obsada premierowa była jednak na najwyższym możliwym poziomie wokalnym w Łodzi. Don Giovanniego śpiewał baryton czeski Aleš Jenis, solidnie przygotowany, przystojny, jak sam Mariusz Kwiecień i dobrze dysponowany, choć zdarzali się na naszych scenach lepsi, z mocniej osadzonymi głosami. Leporello – Patryk Rymanowski byłby równie dobry, a jako sługa swego pana wykazywał się o wiele większą swobodą aktorską i miał przebłyski prawdziwego komika. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||