Przegląd nowości

Faworyci i maszyniści w III Etapie

Opublikowano: wtorek, 13, październik 2015 11:33

Generalna uwaga jest taka, że w II Etapie Konkursu Chopinowskiego wybrani przez Jury pianiści w liczbie 43 grali gorzej niż w I Etapie. Może sprawiły to trudniejsze dla nich „kawałki” taneczne, obowiązkowe Walce i Polonezy, może zjadła ich psychika, a może byli do tych utworów gorzej przygotowani, bo liczyli tylko na występ w początkowej fazie Konkursu. Faktem jest, że młodzież z Azji, Ameryki a nawet mieszkający w Europie nie mogli znaleźć właściwej formuły dla chopinowskich Walców, grali je albo w formie rozpędzonej katarynki, albo wirtuozowskiej miniatury, albo szukali barwy nokturnowej czy dramatycznej. Z Polonezami było nie lepiej. Jedna z pianistek przyznała się, że szukała w internecie wideonagrań, na których widać jak się tańczy poloneza, sama też próbowała powtarzać kroki tego tańca, ale nie nasunęło to żadnych przydatnych wskazówek, jak grać utwory opatrzone taką nazwą przez Fryderyka Chopina. To już znak czasów w których żyjemy, towarzysko nie tańczy się ani walców ani polonezów, jedynie współczesne kawałki, które obowiązkowo mają metrum dwudzielne, tańce „na trzy” wyszły dawno z mody i z użycia. W XIX i jeszcze na początku XX wieku dobrze wyedukowana panienka a także młodzieniec znali podstawowe reguły tańca, umieli też zagrać to i owo na fortepianie – stąd popularność utworów na cztery ręce. Dziś to domena wąsko wyspecjalizowanych profesjonalistów, którzy jednak mają podstawowe braki.

Charles-Richard-Hamelin

Wracając do Walców, wykonań ciekawych i fantazyjnych było zaledwie kilka.  Wymienię tutaj Łukasza Byrdy, który wspaniale grał Walca As-dur op. 42. Była to kreacja finezyjna, ujmująca, zróżnicowana rytmicznie i agogicznie. Nieźle też wyszedł Polonez wraz z Andante spianato, a mimo to pianista odpadł z konkurencji i do III Etapu nie przeszedł. Trzy Walce z opusu 34 wybrał pianista koreański Chi Ho Han, i poradził sobie nieźle, bowiem trzy utwory były mocno zróżnicowane wobec siebie, ale syndrom „kołowrotka” w szybkim Walcu F-dur pozostał. Trochę dziwny jest upadek jednego z faworytów, grającego z wyobraźnią Chińczyka Zhi Chao Julian Jia.


Może nie zmieścił się w limicie miejsc III Etapu, gdyż przyjąć należało także kilku szkolnych i bardzo solidnie przygotowanych artystów bez większego wyrazu, typowe grające maszyny. Niestety Polacy, którzy znaleźli się w III Etapie nie dopracowali się na razie miana Faworytów, za to uważany także za faworyta Aljosa Jurinic wybrał sobie Walca As-dur op. 64, raczej elegijnego i nostalgicznego, co pozwoliło uniknąć porażki. Faworyt Eric Lu z USA zagrał Walca As-dur bardzo ładnie a dołączył jeszcze Mazurka a-moll op. 17, gdzie też grał leciutko i z fantazją. Kolejny Polak, który odpadł z Konkursu Łukasz Mikołajczyk wybrał trzy Walce z opusu 34 i poradził sobie znakomicie, co go jednak nie uratowało. Kontrowersyjna i nieco niechlujna w grze Alexia Mousa odpadła po zagraniu m.in. Walca F-dur z op. 34, który wyszedł jak „lot trzmiela” oraz Poloneza As-dur, w którym poniósł ją nadmierny temperament i pogubiła kilka taktów.

Georgijs Osokins

W III Etapie uwagę skupiać będą dwaj inni faworyci, którzy uplasowali się na skrajnych pozycjach. O Łotyszu Georgijsie Osokinsie niektórzy znawcy mówią, że w ogóle nie powinien pojawić się na Konkursie, bo chce poprawiać Chopina, a nawet z niego kpi. Jednak tak wykonanego Walca F-dur, a wzbogaconego Wariacjami A-dur Souvenir de Paganini, Rondem a la Mazur i dwoma Mazurkami cis-moll, nikt jeszcze podczas konkursu nie słyszał. O Kanadyjczyku Charlesie Richard-Hamelin mówiono jak o objawieniu. W II Etapie artysta trochę „osłabł”, ale nadal prezentuje doskonałą klasę wykonawczą. Lepiej niż w I Etapie zagrał Rosjanin Dmitry Shiszkin, pokazał subtelność i poetyckość. Rosjanin z USA Alexei Tartakovsky był tylko poprawny. Chińczyk  Zi Xu grał tak, że struny brzęczały, ale Polonez fis-moll był całkiem dobry, wreszcie najmłodszy w III Etapie Yike (Tony) Yang, wykazał nadzwyczajną dojrzałość, delikatność w Walcu, nieśpieszny tok narracji w Polonezie As-dur, grał poetycko, ale nie do końca w sposób wyrównany technicznie. Mając przed oczami 20 wykonawców można bez trudu wytypować finałową dziesiątkę. Idę jednak o zakład, że moje typy nie będą się pokrywać z decyzjami jurorów.

                                                                        Joanna Tumiłowicz