

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOrlando i trzy panie
Strona 2 z 2
Obsadę wokalną dobrano bardzo starannie. Do tytułowej roli zaangażowano podporę polskich kontratenorów Jana Jakuba Monowida. Śpiewa bardzo sprawnie zaś jego mocne tony w wysokich rejestrach wywołują owacje. Artysta bardzo się stara, by być przekonującym kochankiem, rycerzem i szaleńcem – pierwowzór postaci, to Orland Szalony – ale pomysły reżyserskie są tu dosyć banalne. Ciekawsze od gry scenicznej zaproponowanej przez Natalię Kozłowską są dekoracje i kostiumy Julii Skrzyneckiej. Projekty ubiorów Orlanda, Dorindy i Angeliki mogłyby wejść do krajowej kolekcji haute couture. Dobrze też służą spektaklowi światła Macieja Igielskiego. W roli jednej z kochanek Orlanda – Angeliki słuchamy sopranu Aleksandry Zamojskiej, na stałe mieszkającej w Salzburgu i rzadko koncertującej w Polsce. Bardzo ładnie prowadzi frazę, choć w pierwszym akcie jej głos wydawał się zbyt ostry. Równorzędną partnerką jest pasterka Dorinda w wykonaniu Dagmary Barnej, która jako jedyna wprowadza do spektaklu trochę nieskrępowanej prostoty i radości. Znienawidzonym konkurentem Orlanda, także zmieniającym obiekty swych uczuć, jest Medoro (Damian Ganclarski), zaś kierującym losami wszystkich bohaterów boskim Zoroastro stał się młody, dźwięczny bas-baryton z Warszawskiej Opery Kameralnej Artur Janda. Na scenie pojawia się jeszcze jedna kobieta, ponoć księżniczka, ale głosu z siebie nie wydaje. Ciekawą inicjatywą stowarzyszenia Dramma per Musica, głównego producenta pierwszego polskiego przedstawienia Orlanda jest stworzenie obsady zastępczej (cover) wybranej spośród młodych śpiewaków, dla których stworzono specjalne przesłuchania, a także możliwość udziału w masterclass. Okazuje się, że do roli Orlanda i Medora poszukiwano zarówno mężczyzny jak i głosu żeńskiego i w rezultacie zastępczym Orlandem została kobieta. Był także konkurs na plakat. Spośród propozycji przygotowanych przez studentów ASP w Gdańsku wybrano projekt Anny Gawron, ciekawy, choć dosyć mroczny i nie oddający w pełni istoty opery Haendla, która miała oscylować między komedią, tragedią i opowieścią fantastyczną. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||