

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościTatiana pod kaloryferem
Strona 3 z 4
Cudownie też skontrastował powolnie rozwijające się melodie z dramatycznymi sekwencjami orkiestrowymi, które zespół muzyków MET wykonywał perfekcyjnie.
Najwięcej zastrzeżeń i kontrowersji przestawiała warstwa wizualna spektaklu. Akt I w posiadłości wiejskiej Łarinych rozgrywał się w jakiejś koszmarnej scenografii autorstwa Toma Pye, przypominającej salę jadalną kołchozu. Widać ponad 70. lat ZSRR zaciążyło na percepcji utworu powstałego jeszcze w XIX wieku. Brudne story zasłaniające widok na sad, obrzydliwe kaloryfery pod parapetami. W scenie pisania listu Tatiana siedzi przy stole a potem z braku łóżka (z boku stoi oparty o schody jakiś zwykły siennik) spędza resztę nocy na podłodze. To dosyć dziwne, bo kostiumy zaprojektowane przez Chloé Obolensky są wzięte żywcem z carskiej Rosji, z czasów Czajkowskiego i Czechowa, na którego powołuje się reżyserka Deborah Warner. Choreografka Kim Brandstrup pewnie nigdy nie widziała tańców rosyjskich, bo u niej scena baletowa w dworku Łarinych przypomina jakieś popisy break-dance'u. Można też mieć trochę zastrzeżeń do szczegółów i rekwizytów – pojedynek między Onieginem i Leńskim odbywa się nie na pistolety, ale karabiny. Panowie strzelają do siebie z bliskiej odległości i dziwne, że tylko jeden ginie. A najbardziej niedorzeczna scena została zachowana na sam koniec. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||