

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościTrubadur i Turcy
Strona 2 z 2
Po spektaklu okazało się, że ta opera Verdiego w reżyserii Laco Adamika i ze scenografią oraz kostiumami Barbary Kędzierskiej to w zasadzie przeniesienie spektaklu z Opery Krakowskiej z 2013 roku, kiedy to przedstawienie wiązało się z obchodami 200 rocznicy urodzin włoskiego geniusza. W Łodzi, już bez rocznicowego pretekstu uszyto takie same stroje, skopiowano dekoracje i powielono niespecjalnie wyrafinowane zabiegi reżyserskie. Nie wszystkim to wyszło na dobre. Chór, zwłaszcza jego męska część, choć ma sporo do śpiewania, pozwolił sobie na kilkakrotne wypadnięcie z rytmu, za co można po części winić dyrygenta Eraldo Salmieriego.
Ten włoski kapelmistrz z definicji wydawał się idealny do przygotowania swojej narodowej opery, ale zabrakło mu południowego żaru i temperamentu, nie mówiąc już o jakiejś indywidualnej wizji muzycznej. Jestem pewna, że Tadeusz Kozłowski zrobiłby z Trubadura dzieło muzycznie porywające. Chór nie odegrał też istotniejszej roli na scenie, bo rycerze w zbrojach i w hełmach snuli się po scenie jak grupa jakichś fajtłapów, ich markowane bójki, czy ćwiczenia szermierskie wyglądały całkiem nienaturalnie, jakby w zwolnionym filmie.
Czasem używano chórzystów, aby w trakcie wykonywanej arii przespacerowali się w głębi sceny i rozproszyli sceniczną nudę choćby tylko w ten sposób. W scenach zbiorowych rutynowym ruchem scenicznym było przechodzenie z prawej strony na lewą i odwrotnie. Doprawdy można było zatęsknić za jakimś „odlotowym” pomysłem, np. Trubadurem wśród kosmitów. Na szczęście spora część publiczności, a także garstka krytyków nie ma nic przeciwko spektaklom „retro”, a więc takim, które niczym oryginalnym się nie wyróżniają i przypominają coś, co być może oglądał sam Giuseppe Verdi. W Łodzi odważono się tylko na jeden nieoczywisty szczegół, wprowadzono pewne elementy tureckie. Może na pamiątkę rocznicy zwycięstwa Sobieskiego? Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||