

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„La Gioconda” Ponchielliego na scenie Opéra de Marseille
Strona 3 z 5
Trzeba przyznać, że biorąc na warsztat reżyserski La Giocondę Jean-Louis Grinda – mający przecież już spore doświadczenie w zakresie wielkich produkcji, chociażby po zmierzeniu się z wagnerowską Tetralogią - wykazał się dużą odwagą i nieprzeciętną wyobraźnią. Wystarczy tylko powiedzieć, że dzieło Ponchielliego wymaga licznej obsady wyśmienitych solistów, rozbudowanego chóru, baletu i że są momenty, w których na scenie znajduje się w tym samym momencie ponad sto trzydzieści osób.
Wszakże jeszcze większy problem jest już dramaturgicznej natury, albowiem niezależnie od wprowadzanych przez samego kompozytora do pierwotnego libretta skrotów, zmian i poprawek, melodramatyczna treść opery pozostaje naszpikowana nieprawdopodobnymi sytuacjami, absurdalnymi i ocierającymi się o niezamierzony komizm rozwiązaniami, pozbawionymi konsekwencji zawiłościami. Otóż nakreślona na podstawie tragedii Victora Hugo historia opowiada o mającej za tło siedemnastowieczną Wenecję miłości ulicznej śpiewaczki Giocondy do wygnanego z miasta genueńskiego księcia Enza Grimaldo. Ten zaś kocha Laurę, żonę szefa Inkwizycji Alvise’a Badoero, natomiast pełną żądzy miłością do Giocondy pała podający się za wędrownego minstrela szpieg Inkwizycji, niejaki Barnaba. Już na samym początku opery Laura ratuje życie niewidomej matki Giocondy, Ciecy, którą Barnaba perfidnie oskarżył o rzucanie uroku i w ten sposób naraził na okrutną zemstę rozwścieczonego tłumu. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||