Bisy wykonuje się zazwyczaj z większą swobodą niż obowiązkowy program. Niejako dla własnej przyjemności i satysfakcji, odczuwając po nim wyzwalające od tremy odprężenie, skoro zakontraktowany występ przypadł do gustu publiczności, spotykając się z jej życzliwym przyjęciem. Tak było i w przypadku kontratenora Damiena Guillona oraz Café Zimmermann, występujących na Misteriach Paschaliach w pierwszy dzień Wielkanocy (20 kwietnia) w repertuarze w całości złożonym z utworów Johanna Sebastiana Bacha. A jako naddatek wybrano arię „Erbarme dich” z Pasji Mateuszowej tegoż, spopularyzowaną za sprawą jej wykorzystania w ostatnim filmie Andrieja Tarkowskiego „Ofiara” niczym Mahlerowskiego Adagietta z V Symfonii tamtego w „Śmierci w Wenecji” Luchino Viscontiego.

Instrumentalne i nieco chłodne zabarwienie kontratenorowego głosu w pełni korespondowało z jej mistycznym, wybitnie odrealnionym charakterem i nastrojem. Skądinąd tydzień wcześniej artysta ten zaśpiewał ją podczas integralnego wykonania tego dzieła na koncercie w amsterdamskim Concertgebouw i pod batutą Philippe Herreweghe. Natomiast w obydwu kantatach przyznam się, że wolałbym zamiast sztucznego głosu falsecisty usłyszeć bogatszy barwowo i cieplejszy tembr kobiecego altu, odznaczający się zatem większą dozą ekspresji, choć ówczesna liturgia luterańska nie przewidywała w niej udziału śpiewaczek. Aliści, w pierwszej kantacie „Vergnügte Ruh’, beliebte Seelenlust” (O błogi spokoju, o duszy radości) BWV 170, jak przystało na lepiej rozwiniętą męską przeponę, wyraziściej i pewniej zabrzmiały dekoracyjne melizmaty.
W środkowej, wolnej arii „Wie jammern mich doch die verkehrten Herzen” (Jakże mnie martwią te serca przewrotne), utrzymanej w elegijnej tonacji fis-moll i z retoryką przywodzącą pasje, wyróżniała się prawie równorzędnie koncertująca partia organów, realizowana na pozytywie przez Céline Frisch, współzałożycielkę i współkierującą francuską formacją barokową, która swe miano zawdzięcza historycznej kawiarni lipskiej Gottfrieda Zimmermanna, w której zbierało się kierowane przez Bacha Collegium Musicum. Z kolei w drugiej z przedstawionych kantat – „Gott soll allein mein Herze haben” (Tylko Bóg ma być w sercu moim) BWV 169 - brzmieniowej niezwykłości przydawał udział cynku w towarzyszącym soliście instrumentarium. Przeznaczony na równie historyczny instrument Koncert A-dur na obój d’amore, odtworzony z jego hipotetycznej transkrypcji klawesynowej BWV 1055, wypadł nieco anemicznie z uwagi na jego mało nośny dźwięk i stosunkową ubogość kolorystyczną.

Zjawiskowo zabrzmiał natomiast otwierający występ Café Zimmermann Koncert skrzypcowy a-moll BWV 1041, a zwłaszcza środkowe, wolne ogniwo, z groźną figurą rytmicznego ostinato, niczym groźne memento rozlegającego się na przemian w wiolonczelach i altówkach. Z kolei w Koncercie podwójnym d-moll BWV 1043 szczególnie błyskotliwie zagrane zostało finałowe Allegro, z imitacyjnym przekazywaniem sobie tematu przez dialogujące, a zarazem rywalizujące ze sobą koncertujące skrzypce, których partie wykonywali Pablo Valetti, współzałożyciel i współprowadzący tę orkiestrę, oraz Mauro Lopes Ferreira. Na koniec godzi się odnotować, iż te utwory koncertowe nieprzypadkowo zagrane zostały tego wieczoru w wykonaniu tego zespołu, ponieważ swoje prawykonania miały one właśnie we wspomnianym lipskim lokalu przy Catharinestrasse.
Lesław Czapliński