

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMarian Porębski, tenor o którym należy pamiętać
Strona 4 z 6
Śpiew nie był jedyną pasją Mariana Porębskiego, który z równą pasją oddawał się pedagogice i chętnie nauczał śpiewu. Miał zawsze sporą grupkę uczniów, jedną z nich była młodziutka szesnastoletnia Dominika Kwaśnik, późniejsza jego asystentka, partnerka sceniczna, z czasem żona. W 1970 roku (rejestracji dokonano w 1990 roku) razem założyli zespół wokalny Ensemble Vocal Marian Porebski, z którym przez kilkanaście lat występowali na francuskich estradach. Założeniem tej grupy było „zachować, rozpowszechniać i przekazywać prawdziwe tradycje sztuki śpiewu”. Trzon zespołu tworzyli najczęściej jego uczniowie, którzy w ten sposób zdobywali pierwsze doświadczenia sceniczne. Skład grupy i jej liczebność były zawsze podporządkowane prezentowym utworom. Oczywiście Ensemble Vocal Marian Porębski występował również w Polsce, Kraków (1992), Szczecin (1996), Bilcza (2006). Jednak powojenna tęsknota gnała go do kraju. W 1946 roku wrócił do miejsca gdzie żyła cała jego rodzina. Okazało się, że w międzyczasie rozpadło się jego przedwojenne małżeństwo. Żona otrzymała pisemną wiadomość o jego śmierci, więc mając się za wdowę wyszła ponownie za mąż i urodziła dwoje dzieci. W tej sytuacji jedynym wyjściem był rozwód. Na dodatek nie bardzo umiał się odnaleźć w powojennej polskiej rzeczywistości. Wraca do Francji, gdzie rozpoczyna występy na scenach operowych najważniejszych francuskich ośrodków kulturalnych. Największy rozkwit jego kariery i popularności przypadł na drugą połowę lat czterdziestych i lata pięćdziesiąte oraz pierwszą połowę lat sześćdziesiątych. To w tym okresie propozycje kolejnych występów sypią się niczym z rogu obfitości. W sezonie 1946/1947 opera w Tuluzie zaprosiła go do partii Rudolfa w Cyganerii Pucciniego, tytułowego Sigurda i Eleazara w Żydówce Halévyego. Sezon 1947/1948 spędził najpierw w Algierze, gdzie wystąpił w partii Manrica w Trubadurze Verdiego. Na jego drugą część przeniósł się z tą samą partią do belgijskiego Liege. W międzyczasie oklaskiwano go w Nicei w roli tytułowego bohatera opery Sigurd Reyera. Sporo kart historii zapisał Marian Porębski w Operze w Lille, gdzie podziwiano jego kreacje w Herodiadzie Masseneta (1951), Otellu Verdiego (1952), Żydówce (1952) oraz Królu z Ys Éduarda Lalo (1953). Scena Opery w Lille była świadkiem wielkiego sukcesu Mariana Porębskiego w inscenizacji La Passion d’Alberta Dupuis wystawionej 10 marca 1951 roku. Partia Chrystusa w tym dziele – według zgodnej opinii – należała do jego największych osiągnięć wokalno-aktorskich. „… W partii Chrystusa był perfekcyjny wokalnie. Jego gra jest umiarkowana i pozbawiona emfazy. To była prawdziwa kreacja wokalna i aktorska”. – napisała gazeta w Lille. Równie częstym gościem był w Marsylii, gdzie wykonywał partie Radamesa w Aidzie, Zygfryda w Pierścieniu, Lohengrina i Wertera.W paryskiej Opera Comique zaśpiewał z wielkim powodzeniem partię Samsona w Samsonie i Dalili Camila Saint-Saënsa. Teatr festiwalowy w Orange był miejscem sukcesu w roli Fausta w scenicznej wersji Potępienia Fausta Berlioza. Bywał też gościem festiwalu w Aix-en-Provence. Stając się znanym i cenionym śpiewakiem zdecydował, że nie przyjmie żadnej propozycji stałego kontraktu, wolał zostać wolnym artystą występującym gościnnie. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||