

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Po nocnej rosie” w Łazienkach
Strona 2 z 2
Szkoda, że jego testament zostaje powoli unieważniany, bo zeszyty Śpiewnika domowego, który stanowił kiedyś podstawę edukacji muzycznej w polskich domach, należy dziś do rzadko wykorzystywanych materiałów nutowych. Widać to było i podczas koncertu, choć Anna Lubańska kilka utworów wykonywała z pamięci i wtedy ukazywała w pełni swoje możliwości artystyczne. Pieśni, a czasami piosenki Moniuszki są przecież zgrabnymi obrazkami, które można słowami, gestem i mimiką zaprezentować słuchaczom, a jak interpretować te utwory, gdy trzeba czytać w nutach? Z ogromną przyjemnością słuchało się więc Dziada i baby, Złotej rybki czy Po nocnej rosie w kreacji naszej wspaniałej mezzosopranistki. A słynna Prząśniczka w jej wykonaniu też zasługiwała na pewno na uwiecznienie w nagraniu DVD. Przy okazji koncertu artystka zaprezentowała również kilka mało znanych utworów, np. śpiewanej po francusku i po polsku Chanson do słów Victora Hugo czy Sen ze słowami Marceline Desbordes-Valmore. Dobrą formę wokalną i talent muzyczny wykazał też tenor Adam Zdunikowski. Każdy zaprezentowany przez niego utwór miał przemyślaną konstrukcję i nie był tylko wykonaniem kilku powtarzających się zwrotek. Swoje umiejętności zaprezentował znakomicie w pieśni do słów Goethego/Mickiewicza Znasz-li ten kraj, gdzie udowodnił, że Moniuszko wykorzystując ten sam tekst co Liszt czy Wolf opracował go muzycznie z o wiele większym znawstwem i wdziękiem. Adam Zdunikowski wybrał do swego recitalu także kilka utworów przeznaczonych przez kompozytora na głos niski. Po przetransponowaniu ich na głos tenorowy pieśni takie jak Kozak i O matko moja nie tylko zyskały nowy wyraz artystyczny, ale także stały się trudniejsze wokalnie. I tutaj nasz tenor mógł zabłysnąć swoją techniką. Choć większość pieśni wykonywał z pomocą nut, nie były one pozbawione elementów interpretacji. Zabawną scenką rodzajową stała się więc muzyczna perełka Panicz i dziewczyna zaś w pieśni Krakowiaczek w oryginale przeznaczonej na tenor Adam Zdunikowski pozwolił sobie nawet na dodanie nadprogramowej wysokiej nuty na zakończenie. Oboje artyści zaśpiewali w „duecie” wzruszającą Dobrą noc. I tym bisem pożegnali się ze słuchaczami. Był to bardzo przyjemny wieczór z pieśniami Stanisława Moniuszki. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||