

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMuzyka pozwoliła zrozumieć tragedię wołyńską
Strona 2 z 3
Dolorosa to hołd bardzo udany, co potwierdziło wykonanie podczas koncertu w Łucku. - W różny sposób można przekazywać emocje, ale muzyka to najlepszy sposób komunikowania się. Potwierdziła to właśnie „Dolorosa” – przyznała Jolanta Chełmińska, która przyjechała na uroczystości do Łucka. - „Dolorosa” przez te kilka minut trzymała w takim napięciu, że słychać było brzmienie każdej nuty, przy całkowitym milczeniu wszystkich - dzieli się swoimi refleksjami Czesława Borowik. - Na mnie największe wrażenie wywarł właśnie utwór organowy Roberta Grudnia, który najbardziej skupiał uwagę, ale oczywiście cały koncert był wspaniały i cieszę się, że mogłam w nim uczestniczyć. Po ostatnich dźwiękach Dolorosy zapadła dłuższa chwila ciszy.
Później rozpoczął się koncert orkiestry symfonicznej Filharmonii Lubelskiej, która zaprezentowała Epitafium Wołyńskie Marcina Mirowskiego, młodego kompozytora muzyki filmowej i teatralnej a obecnie także rezydenta Filharmonii Lubelskiej. - Marcin Mirowski opowiadał o swoich przygotowaniach do tego utworu, o zgłębianiu historii tragedii Wołynia, rozmowach z ocalonymi, historykami, osobami badającymi ten temat i tę ogromną pracę słychać było w każdym dźwięku. Przepiękny utwór i wykonanie - dodaje Jolanta Chełmińska. Orkiestrę poprowadził Wojciech Rodek, znany dyrygent i dyrektor artystyczny instytucji. - Świetny, młody dyrygent, każdy dźwięk był dopracowany. Filharmonia Lubelska ma powody do dumy - twierdzi Jolanta Chełmińska. Kulminacją programu była III Symfonia pieśni żałosnych op. 36. Henryka Mikołaja Góreckiego. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||