

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościW łańcuckim kalejdoskopie festiwalowym
Strona 2 z 4
Również Urszula Kryger przedstawiła rzadziej wykonywane pieśni z towarzyszeniem wiolonczeli i fortepianu, a jej recital stał się głównym wydarzeniem artystycznym festiwalu. Śpiewaczka imponowała zarówno nieskazitelną wymową śpiewanych tekstów w języku francuskim i angielskim, co, niestety, nie jest regułą, jak i wprawiała w podziw swą sztuką wokalnej interpretacji, polegającą poniekąd na usunięciu się osoby artystki w cień, na rzecz pełnego wydobycia z muzyki najsubtelniejszych odcieni wyrazowych. Nie nadużywała przy tym zbyt dosłownych środków, w tym dynamiki, ograniczając się niekiedy do zaledwie zarysowującego linię melodyczną nucenia, na przykład mormorando w Schronieniu (Shelter) André Previna. Te cechy najpełniej doszły do głosu w nastrojowych pieśniach Benjamina Brittena (np. Pejzażu morskim/Seascape czy Nokturnie) z cyklu op. 11 Na tej wyspie (On this Island) do słów Wystana Hugha Audena, zakończonego dobitnym podkreśleniem ostatnich, puentujących całość słów „I know”. Występ Capellae Gedanensis, grającej na współczesnych instrumentach i bez odwoływania się do praktyk wykonawczych z czasów powstania prezentowanych utworów, uprzytomnił, jak daleko odeszliśmy w dzisiejszych czasach od tego rodzaju interpretacji. Brakowało im zarówno romantycznego, niestylowego rozmachu, znanego z niegdysiejszych opracowań (np. Alfreda Caselli) i wykonań symfonicznych (np. Bohdana Wodiczki), ale odznaczających się przy tym znaczną efektownością, jak i bogactwa wirtuozowskiej ekspresji i zdobnictwa, właściwego dla rozpowszechnionego dziś wykonawstwa historycznego muzyki barokowej, zwłaszcza w wydaniu włoskich formacji instrumentalnych. Nawet udział Konstantego Andrzeja Kulki w Koncercie skrzypcowym a-moll R. 356 Antonia Vivaldiego oraz Koncercie podwójnym d-moll BWV 1043 Johanna Sebastiana Bacha nie był w stanie ożywić tej nieco anachronicznej formuły prezentacji muzyki barokowej. W przypadku Traviaty, zagranej na estradzie Filharmonii Rzeszowskiej, za sprawą kurtyny i ustawionego po środku przeźroczystego ekranu przemienionej w scenę z dwoma planami, lepiej sprawdzili się odtwórcy ról drugoplanowych (Bożena Zawiślak-Dolny jako Flora), czy zgoła epizodycznych (Wiktoria Karin-Kałucka w partii Anniny, obsadzanej zazwyczaj przez śpiewaczki niepełnosprawne wokalnie). Odtwórczyni tytułowej partii rozwijała się natomiast wraz z trwaniem przedstawienia, od niezbyt pewnego intonacyjnie pierwszego aktu, z nieprecyzyjnymi wokalizami w arii „z wachlarzem”, poprzez równorzędne partnerowanie świetnemu Zenonowi Kowalskiemu w roli starego Germonta w ich duecie z drugiego aktu i dramatyczne ustępy finałowego concertata, zamykającego tenże akt, po przejmująco ekspresyjne wykonanie pożegnalnej arii w trzecim. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||