

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Stiffelio” w Opéra de Monte Carlo
Strona 4 z 4
Wszakże największy entuzjazm publiczności wznieca Włoch Nicola Alaimo, który w roli hrabiego Stankara, rozdartego poczuciem hańby ojca Liny, powala na kolana swym pięknie nasyconym, mięsistym i we wszystkich rejestrach bez zarzutu brzmiącym barytonem. Niezwykle ludzki wydźwięk występu Alaimo na długo pozostanie w pamięci oczarowanych słuchaczy. Wreszcie oddzielne słowa uznania należą się przygotowanemu przez Stefano Viscontiego chórowi, któremu Verdi powierzył tutaj dość nietypową i wysoce interesującą funkcję.
Na początku opery odgrywa on jeszcze tradycyjną i wyłącznie ilustracyjną rolę, przedstawiając zaproszonych do zamku gości. Od początku drugiego aktu rozumiemy jednak, że w tej nasyconej moralnym wydźwiękiem narracji chór nabiera coraz większego znaczenia, ucieleśniając zgromadzenie wiernych, które zaprasza na szczerą modlitwę i pod wpływem którego chęć zemsty ustępuje u Stiffelio miejsca kapłańskiej misji. Są w tej realizacji sceny o niebywałym ładunku ekspresji, jak choćby ta przebiegająca przy długim stole intymna rozmowa głównego bohatera z żoną, podczas której informuje on ją o swej zgodzie na rozwód, by pozwolić jej żyć z ukochanym. Niesamowitą ciszę na widowni wywołuje porażająca scena finałowa, podczas której Stiffelio otwiera Biblię i czyta przypowieść o wiarołomnej żonie, a w tym samym momencie z góry pudła scenicznego opuszcza się na wiernych jakby ilustrująca wzmiankowaną parabolę chmura kamieni.
Pod batutą Maurizio Beniniego znajdująca się w doskonałej formie Orchestre Philharmonique de Monte Carlo hipnotyzuje bezbłędnym wyczuciem napięć i stylu, misternym tkaniem materii dźwiękowej, subtelnym i wrażliwym frazowaniem oraz umiejętnością wydobywania wszelkich muzycznych subtelności i szczegółów. Kameralny charakter Sali Garnier Opery w Monte Carlo dodatkowo sprzyja utrzymaniu wewnętrznej spoistości dzieła oraz synchronizacji planów fabuły dramatu i muzyki. Nie pomylił się zatem Jean-Louis Grinda proponując swojej publiczności tę zwiastującą już Rigoletto, Trubadura i Traviatę pozycję, która dzięki tej cennej inicjatywie programowej odnajdzie może w końcu drogę do światowych scen operowych. Leszek Bernat |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||