Przegląd nowości

Obecność polskiej muzyki w Paryżu

Opublikowano: wtorek, 30, kwiecień 2013 14:25

W ostatnich miesiącach obecność polskiej muzyki w Paryżu daje o sobie znać w sposób bardziej wyraźny i zauważalny niż zazwyczaj, na co wpływ mają odbywające się tutaj w różnych miejscach i z udziałem wybitnych artystów koncerty. Pisałem już w tym miejscu o zorganizowanym w zeszłym roku w słynnej Sali Pleyela cyklu koncertów poświęconym dziełom Karola Szymanowskiego, z okazji sto trzydziestej rocznicy urodzin. Jego dzieła wykonywała London Symphony Orchestra, prowadzona kolejno przez Petera Eötvösa i Valery’ego Gergieva. Pod koniec stycznia bieżącego roku w tej samej sali z gorącym przyjęciem publiczności spotkało się przypomnienie Epitafium Katyńskiego Andrzeja Panufnika (wykreowanego w 1968 roku w nowojorskiej Carnegie Hall), będącego hołdem kompozytora dla dziesiątków tysięcy polskich jeńców, bestialsko zamordowanych w 1940 roku na rozkaz Stalina. To zaledwie siedmiominutowe, ale jakże wstrząsające dzieło zabrzmiało w interpretacji Orchestre National d’Ile de France pod dyrekcją wybitnego szefa włoskiego Enrique Mazzola i w obecności przybyłej specjalnie na tę okazję z Londynu żony kompozytora. W krótkiej rozmowie Lady Panufnik podkreśliła fakt, że pisanie tego muzycznego hommagium było dla jej męża sprawą pierwszorzędnej wagi, niezwykle osobistą i wewnętrzną potrzebą, a zarazem obowiązkiem moralnym wobec bliskich mu osób i całego pokolenia.

Paryz,koncert 1

Zaś zapytana o obecność muzyki Panufnika w Polsce, wyraziła swój optymizm wynikający z tego, że coraz więcej młodych dyrygentów sięga po partytury jej męża i stara się o ich publiczne wykonania. Jej zdaniem zjawisko to powinno jeszcze bardziej się nasilić w związku z przypadającą w przyszłym roku setną rocznicą urodzin Panufnika. Tymczasem, jak wiadomo, świętujemy stulecie urodzin Witolda Lutosławskiego, którego przyjaźń z Panufnikiem sięga aż do czasów drugiej wojny światowej - w tym dramatycznym okresie zarabiali na życie grając wspólnie na fortepianie w warszawskich kawiarniach. W Paryżu inauguracja roku Lutosławskiego miała miejsce 24 stycznia w Sali Pleyela, w której Orchestre de Paris pod dyrekcją jej muzycznego szefa Paavo Järviego wykonała Koncert fortepianowy bohatera wieczoru. Wzruszającym był fakt, że za fortepianem zasiadł wybitny artysta polski, któremu ów koncert został dedykowany i który był zarazem jego pierwszym odtwórcą: chodzi oczywiście o Kristiana Zimermana, który zmuszony niemilknącymi owacjami uszczęśliwił dodatkowo publiczność zagranym na bis utworem Grażyny Bacewicz. 27 lutego na estradzie pojawili się Filharmonicy Berlińscy, którzy pod batutą Simona Rattle’a oprócz Métaboles Henri Dutilleux i drugiej Symfonii Schumanna wykonali Koncert wiolonczelowy Lutosławskiego z Miklosem Perenyi w roli solisty. Do końca bieżącego roku w Sali Pleyela nasz jubilat zostanie jeszcze uhonorowany w trakcie trzech prestiżowych koncertów. Otóz 7 czerwca Orkiestra Filharmoniczna Radia Francuskiego pod dyrekcją Jukka-Pekka Sarastego będzie interpretować III Symfonię, 12 czerwca Andrey Borejko stanie na czele Orkiestry Paryskiej, aby zaprezentować Koncert na orkiestrę, a 19 listopada Münchener Kammerorchester pod batutą Alexandra Liebreicha wykona Muzykę żałobną. Nie sposób też nie wspomnieć o zaplanowanym na 16 grudnia w amfiteatrze Opéra Bastille koncercie, podczas którego soliści Atelier Lyrique Opery Paryskiej (Ilona Krzywicka - sopran, Andreea Soare - sopran, Agata Schmidt - mezzosopran, Michał Partyka - baryton) zaśpiewają między innymi cykl Pięć pieśni do tekstów Kazimiery Iłłakowiczówny Lutosławskiego oraz jego Piosenki dla dzieci.


Wracając do koncertów w Sali Pleyela, trzeba z satysfakcją zauważyć, że przybywający na nie słuchacze mają do dyspozycji wyłożoną we foyer książeczkę programową, wyjątkowo starannie i ciekawie zredagowaną i wydaną z okazji roku Lutosławskiego przez Instytut Polski w Paryżu. Odpowiedzialna za tę okolicznościową publikację Wanda Kutyła zamieściła w niej obszerną biografię polskiego twórcy, poświęcony mu esej profesora Zbigniewa Skowrona z Uniwersytetu Warszawskiego, tekst François-Xavier Szymczaka - muzykologa i autora programów francuskiej stacji radiowej France Musique, szkic wybitnej polskiej kompozytorki Elżbiety Sikory - zamieszkałej w Paryżu - oraz fascynujący i pouczający wywiad, jaki ta ostatnia przeprowadziła z Witoldem Lutosławskim w roku 1993 dla francuskiego pisma muzycznego Diapason-Harmonie (n°393). Cennym atutem omawianej publikacji są także towarzyszące tekstom zdjęcia kompozytora, których autorami są Juliusz Multarzyński, Morten Krogvold i Włodzimierz Echeński.

Paryz,koncert 2

W bieżącym sezonie w Sali Pleyela często będzie rozbrzmiewać muzyka Chopina. 1 marca można już było się wybrać na II Koncert fortepianowy f-moll w wykonaniu Ivo Pogorelicha i Orkiestry Filharmonicznej Radia Francuskiego pod batutą Myung Whun Chunga, a ten sam utwór znalazł miejsce także w programie przygotowanym na 17 kwietnia - tym razem interpretowala go Orkiestra Paryska pod dyrekcją Rafaela Frübecka de Burgos i pianista Nikolaï Lugansky. 3 kwietnia z recitalem chopinowskim wystąpił w Pleyelu Nelson Freire, który umieścił w swoim programie 10 Preludiów z opusu 28, Kołysankę Des-dur op. 57 i Poloneza As-dur op. 53.


Zaś dziesięć dni później odbyl się recital Rafała Blechacza, zawierający nokturny, polonezy, mazurki i Scherzo cis-moll op. 39. W tym samym miesiącu wspomniana Orkiestra Paryska - prowadzona tym razem przez Thomasa Hengelbrocka - zmierzyła się jeszcze z wielkim sukcesem z Uwerturą koncertową E-dur op. 12 Karola Szymanowskiego (10 i 11 kwietnia).

 Paryz,koncert 3

Inne ważne miejsce koncertowe Paryża to Cité de la Musique, gdzie na przykład 27 lutego Piotr Anderszewski wykonał Symfonię koncertującą n°4 Karola Szymanowskiego. A jeszcze wcześniej, bo 13 października, Marc Minkowski zaproponował poświęcony muzyce program, złożony z fragmentów Halki Moniuszki, II Koncertu skrzypcowego op. 61 Szymanowskiego i słynnej III Symfonii op. 36 Góreckiego. Grała orkiestra Sinfonia Varsovia, a solistami byli skrzypek Kuba Jakowicz i norweska sopranistka Marita Solberg.

Paryz,koncert 5

Oprócz koncertów w dużych salach koncertowych, nie brakuje też w Paryżu polskich wydarzeń muzycznych o bardziej kameralnym charakterze. Należą do nich na przykład koncerty organizowane w Bibliotece Polskiej przez Stowarzyszenie Polskich Artystów Muzyków we Francji, na którego czele stoi pianistka Teresa Janina Czekaj. Od początku roku można tu było między innymi posłuchać akordeonistkę Elwirę Śliwkiewicz-Cisak (13 lutego), która wśród wielu utworów wykonała Studium III Andrzeja Krzanowskiego, polsko-kanadyjską pianistkę Katarzynę Musiał (27 lutego), w której programie nie zabrakło miejsca dla kompozycji Lutosławskiego, Stojowskiego, Góreckiego i Chopina, czy kanadyjskiego pianistę Raoula Sosę (5 kwietnia), również grającego Chopina.


Warto też odnotować zaplanowany na 4 maja w Domu Kombatanta, a zorganizowany przez paryskie Stowarzyszenie Przyjaciół C. K. Norwida, wieczór poświęcony pamięci Mieczysława Horszowskiego, naszego wielkiego pianisty, kameralisty i pedagoga, którego sto dwudziestą rocznicę urodzin obchodziliśmy w ubiegłym roku. Przybyli goście będą mieli okazję posłuchać archiwalnych nagrań bohatera wzmiankowanego wieczoru, a także utworów Chopina w wykonaniu Aleksandra Konickiego, pianisty niezwykle zasłużonego w zakresie popularyzowania polskiej muzyki we Francji.

Paryz,koncert 4

Wreszcie nie można też nie wspomnieć o koncertach odbywających sięw przepięknych salonach Hôtel de Monaco, czyli siedzibie Ambasady Polskiej w Paryżu, przygotowywanych z dużą pieczołowitością i znastwem przez ambasadora Tomasza Orłowskiego i jego małżonkę Aleksandrę. Jednym z nich był recital (przygotowany we współpracy z paryskim Towarzystwem Chopinowskim) zaledwie dwudziestojednoletniego, ale wyjątkowo uzdolnionego pianisty Ismaëla Margaina, który olśnił licznie zgromadzoną publiczność swoim nieprzeciętnym talentem wykonując, oprócz Sonaty fortepianowej n° 17 d-moll op. 31 Beethovena, także utwory Chopina: Balladę f-moll op. 52, Nokturn H-dur op. 32 i Scherzo n° 4 E-dur op. 54.

Wszystkie te przedsięwzięcia artystyczne świadczą o tym, że polska twórczość muzyczna zajmuje nad Sekwaną należne jej miejsce i że jej obecność w świadomości odbiorców jest już coraz mocniej ugruntowana. Zważywszy na zaangażowanie i kompetencje przyczyniających się do tego osób, można patrzeć w przyszłość z uzasadnionym optymizmem.

                                                                       Leszek Bernat