

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMiś przechodni, albo amnezja reżyserów
Strona 3 z 3
Głos Aleksandry Kubas-Kruk wydaje mi się nieco za ciężki jak na tę zdecydowanie liryczną i koloraturową partię, stąd najbardziej przekonująco zabrzmiała w jej wykonaniu aria z drugiego aktu Tutte le feste al tempio, kiedy wyznaje ojcu dramatyczne przeżycia, które, dopiero co doświadczyła, choć i w słynnej arii Caro nome z poprzedniego aktu zaimponować mogła nienaganną, krystalicznie czystą intonacją w koloraturach i prawdziwym, a nie markowanym, trylem na jej zakończenie. Przywołani wyżej artyści, do których dołączyła Anna Bernacka jako Magdalena, w przejrzysty sposób połączyli swe głosy w słynnym kwartecie Bella figlia dell’amore z ostatniego aktu, o którym Victor Hugo, autor literackiego pierwowzoru napisał, że chciałby w swych dramatach uczynić, aby cztery osoby mówiły naraz w taki sposób, iż publiczność uchwyciła ich słowa i uczucia jak ma to miejsce w Rigoletcie, mimo że pierwotnie przeciwny był operowej adaptacji swojego dramatu i nawet pozwał do sądu impresaria paryskiego Théâtre Italien, nie chcąc, przynajmniej we Francji, dopuścić na sceny dzieła Verdiego. Ansambl ten uzupełniał Bartosz Urbanowicz w roli złowrogiego, najmnego mordercy - Sparafucile - posiadający bas o wyjątkowo szlachetnym, głębokim i wyrównanym brzmieniu.
Oglądane przeze mnie przedstawienie odznaczało się rzadko spotykanym wyrównanym poziomem w odniesieniu do wszystkich, najmniejszych nawet ról, które, niczym w teatrze Meiningeńczyków, wykonują artyści, kiedy indziej występujący w pierwszoplanowych. A więc Łukasz Rosiak, pamiętny Franz Kafka z Pułapki, tym razem jako Marullo cieszył urodą swego barytonu, którym tchnął w ten epizod nie tylko więcej życia, ale i uczucia, tak że w pełni wiarygodne staje się zwrócenie doń Rigoletta jako tego, który zdolny jest zrozumieć go i współczuć jego losowi. Michał Kowalik na przemian przerażał i wzruszał w partii hrabiego Monterone, ofiary, ale i niewzruszonego w woli zemsty, a Dorota Dutkowska swoim ciemno zabarwionym mezzosopranem w pełni uwiarygodniła postać Giovanny, starej rajfurki, bez skrupułów popychającej Gildę w ramiona Księcia. A nad całym tym gronem artystów w pełni panowała Ewa Michnik, pod której batutą orkiestra grała wyjątkowo precyzyjnie, eksponując zarówno powracające i ważne dla dramaturgii muzycznej tematy i motywy, a kiedy wymagała tego akcja, budując odpowiednie napięcie, na przykład w scenie burzy, towarzyszącej finałowej zbrodni. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||