

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMiś przechodni, albo amnezja reżyserów
Strona 2 z 3
Innym pomysłem, tym razem konsekwentniej zastosowanym, jest garb jako błazeński rekwizyt, który Rigoletto przypina sobie, odgrywając swoją rolę, a zdejmuje, kiedy wraca do swego domowego azylu, co wskazuje na jego tragiczne rozdarcie pomiędzy zawodowym cynizmem i okrucieństwem, a prywatną zdolnością do wrażliwości i czułości.Z kolei najemny morderca Sparafucile, za pierwszym swym pojawieniem zaopatrzony jest w czarne skrzydła, czyżby geniusza zła? Siedemnasta opera Verdiego jest przełomową w jego twórczości, albowiem dokonuje się w niej odejście od schematyzmu belcantowej opery numerowej na rzecz dramatu muzycznego, w którym coraz ważniejszą rolę odgrywać zaczynają służące potrzebom akcji recytatywy i monologi. Najbardziej odnosi się to do ujęcia tytułowego bohatera, którego partia nie zawiera tradycyjnych kawatyn i kabalet, a co za tym idzie odzwierciedla przede wszystkim uczucia postaci, dominuje w niej nad popisem wokalnym dramatyczny wyraz.
I takich umiejętności wymaga się od jej odtwórcy, który zamiast urody głosu odznaczać się powinien doświadczeniem i zdolnością wydobywania interpretacyjnych niuansów, uciekać się bardziej do środków służących ekspresji, niekiedy kosztem pięknego śpiewu. Takim artystą jest niewątpliwie Bogusław Szynalski, typowy baryton verdiowski, odznaczający się potęgą brzmienia i jego gęstym nasyceniem. Prawdziwą kreację stworzył on w tej roli na scenie Opery Krakowskiej, ale i teraz trzymał w napięciu i potrafił autentycznie wzruszyć w słynnym monologu Pari siamo, w którym, niczym w kalejdoskopie, zmieniają się emocje, targające postacią. Podobnie jest w następnym akcie, w oskarżycielskiej względem dworzan arii Cortigiani, vil razza dannata. Związany z Operą Wrocławską meksykański tenor Victor Campos Leal szczególnie muzykalnie wykonał wstęp do lirycznego duetu z Gildą Ora che accendene un fuoco istesso!, ale już nie zaśpiewał kabalety po cavatinie w drugim akcie. Zabrakło też nieodzownej swobody w najsłynniejszym prawdopodobnie fragmencie opery, a mianowicie pieśni Księcia La donna e mobile, którą kompozytor miał dostarczyć odtwócy dopiero w przeddzień premiery, by wskutek przedwczesnego jej rozpowszechnienia nie osłabić wrażenia na samej prapremierze.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||