

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPianolowe nagrania Harolda Bauera i Ignacego Friedmana na płytach Dal Segno
Strona 3 z 3
Odnoszę wrażenie, że artysta nie wychodzi poza odczytanie zapisu nutowego. Nie chce? A może nie potrafi? Najciekawiej prezentują się tu utwory w konwencji brilliant, na przykład Marsz turecki z Ruin Aten Beethovena, które Bauer wykonuje lekko i żartobliwie. Jeśli chodzi o dzieła Chopina, podoba mi się jedynie interpretacja nokturnowej Etiudy cis-moll op. 25 nr 7. Choć jest ona koturnowa, pianista uchwycił w niej specyficzny nastrój, w którym gorzki lament przeplata się ze słodką nadzieją. Czy wystarczy go, aby po chopinowsku zabrzmiały również interpretacje Poloneza cis-moll i Sonaty h-moll? Według mnie nie; dlatego że obie są nieuporządkowane agogicznie i brakuje im oddechu, przez co zatraca się poczucie formy. W przeciwieństwie do Bauera, Friedman jest kreatywny, co sprawia, że jego nagrania są pełne życia. Z jednej strony stara się dochować wierności literze kompozytorskiego zapisu nutowego, z drugiej zaś strony jawi się jako wybitny wirtuoz i indywidualista. Każda wygrywana przez niego fraza podporządkowana jest formie. Artysta z pieczołowitością rozplanowuje przebiegi dramaturgiczne dążąc do możliwie największej spójności i przezroczystości. Oprócz unikalnego warsztatu pianistycznego i elegancji, podziwiamy w jego grze lekkość – poniekąd ulotność i nonszalancję – oraz żarliwą, wylewną ekspresję. Muzyka Chopina staje się pod jego palcami jakby świeższa, mniej pomnikowa; w jeszcze większym stopniu nabiera charakteru improwizacji. Lisztowska Etiuda nr 3 gis-moll, zwana popularnie Dzwoneczkiem, urzeka nie tylko brawurową techniką, ale też niepospolitą wyobraźnią solisty, która pozwala mu kształtować plany dźwiękowe oraz bawić się dynamiką, mierząc oczywiście miarą pianoli. Friedman posługuje się tu licznymi kontrastami dynamicznymi, a także cieniowaniem dynamiki uzyskując zróżnicowane barwy. Z kolei w słynnej Toccacie i fudze d-moll Jana Sebastiana Bacha wydobywa z partytury porażającą dramaturgię dzieła. Buduje ją od pierwszych taktów osiągając w fudze temperaturę bliską wrzeniu. Krążek uzupełniają kompozycje samego Friedmana. Są one świadectwem minionej epoki, w której szanujący się wirtuozi pisali własne utwory. Uwagę zwracają cztery Tańce wiedeńskie; lekkie, jakkolwiek nasycone dramaturgią, pozwalają słuchaczowi wznieść się prosto do nieba. Obyśmy pozostali tam jak najdłużej. Naprawdę warto! Nagrania Bauera pochodzą z lat 1916-1929, a Friedmana – z lat 1921-1929. Tekst miał się pierwotnie ukazać w „Muzyce21”, ale z przyczyn niezależnych od autora nie został wydrukowany. Maciej Chiżyński (Res Musica)
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||