

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Rycerskość wieśniacza” i „Pajace” we Wrocławiu
Strona 3 z 3
A przy tym subtelny i przekonujący aktor. Główny bohater, Canio, to postać tragiczna. Opanowany miłością do Neddy, zazdrością o nią, nie potrafi opanować żądzy zemsty. Taki tragiczny jest wykonawca tej partii, Nikolay Dorozhkin. Już pierwsze arioso „Un tal gioco” (Taka zabawa) stanowi ostrzeżenie, wszak Canio nie wierzy w wierność małżonki. Rozdarcie między uczuciem a rzeczywistością towarzyszy mu w słynnej „Vesti la giubba...ridi pagliaccio” (Wdziej strój pajaca...Śmiej się pajacu), a ostatnia aria Cania „No!, pagliaccio non son” (Nie!, nie jestem pajacem) pełna jest bólu, gwałtowności i determinacji. Dorozhkin śpiewa głosem mocnym, dozuje prawidłowo jego natężenie, choć barwa tego głosu i sposób emisji nie zawsze satysfakcjonują. Partię Neddy wykonała słowacka artystka, Linda Ballova. I myślę, iż odniosła sukces. W błyskotliwej ballatelli (z recitativem, o ptakach) „Qual fiamma...stridono lassu” (Jaki płomień...Krzyczą tam w górze) boi się zaborczej miłości Cania, ma dość ciągłych wędrówek, chce być wolna jak ptak. Dysponująca bardzo ładnym sopranem lirico-spinto, artystka jest niezwykle utaneczniona i ruchliwa (na granicy gimnastyki akrobatycznej), a przy tym ujmująca wdziękiem naturalnej młodości. Pozostałe partie wykonali z powodzeniem Łukasz Gaj (Beppo) i Michał Kowalik (Silvio). Obie omawiane opery są niewątpliwym sukcesem ich realizatorów: Ewy Michnik (kierownictwo muzyczne), Waldemara Zawodzińskiego (inscenizacja, reżyseria i scenografia), Małgorzaty Słoniowskiej (kostiumy) i Janiny Niesobskiej (choreografia i ruch sceniczny). Ewa Michnik wydobyła z orkiestry wszystkie emocje brzmienia. Potrafiła błyskotliwie podkreślić niuanse i subtelności zawarte szczególnie w muzyce Mascagniego. Także i muzyczne kreacje tak różnych postaci i wydarzeń (znakomite chóry i fragmenty czysto instrumentalne) odtworzone były przez chór i orkiestrę bezbłędnie. Pełnią ekspresji brzmiały kontrastowe partie dramatyczne jak i efektowne fragmenty statyczne. Reżyser i scenograf w jednej osobie, zachowując czas i miejsce akcji (okresy Zmartwychwstania w „Rycerskości” i Wniebowzięcia w „Pajacach”) subtelnie połączyli uroczystą symbolikę świąt z codziennością dnia powszedniego, czasami wielce brutalną. Zmieniające się oświetlenie każdej ze scen i trafne kostiumy dopełniały wrażenia. Trzeba i warto zobaczyć te dwa spektakle w Operze Wrocławskiej. Jacek Chodorowski |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||