

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościParady pięknych tenorów...
Strona 2 z 2 IX Wielki Turniej Tenorów w Szczecinie został przyrównany do turniejów rycerskich. Dlatego każdy z tenorów wylosował damę, której powinnością było nakłonić wszystkich obecnych, aby właśnie jej rycerza uznano za zwycięzcę turnieju. W tym celu każdy z 3000 widzów otrzymał jedną czerwoną różę, którą po zakończeniu koncertu obdzielał swego wybrańca. Koncert prowadzili aktorzy Anna Cieślak i Krzysztof Globisz, a za pulpitem dyrygenckim stanął dyrektor Opery na Zamku, Warcisław Kunc. Tak jak nakazuje zwyczaj w pierwszej części tenorzy śpiewali arie operowe, w drugiej lżejszy repertuar. Ponieważ powyżej więcej miejsca poświęciłem pieśniom, teraz przyjdzie kolej na arie. Po uwerturze z opery "Nabucco" na estradzie urokliwego dziedzińca Zamku Książąt Pomorskich stanął: Robert Cieśla, który z wdziękiem zaśpiewał arię Rodolfa Oh, fede negar potessi.. z opery "Luiza Miller". Tomasz Garbarczyk, jest zdecydowanym objawieniem minionego sezonu, który uwieńczył fantastycznymi sukcesami w WOK. Wspaniałym głosem i z dużą kulturą interpretacyjną zaśpiewał arię Alfreda Lunge da lei.. z opery "Traviata". Jak widać w Szczecinie kontynuował dobrą passę. Edward Kulczyk do tego stopnia wzruszył dramatyzmem arii Cania Cesti la gubba z opery "Pajace", że aż ciarki przechodziły po całym ciele. Krzysztof Machowski możliwości techniczne wysokiego rejestru swego głosu pokazał dziewięciokrotnie śpiewając wysokie "C" w kawatynie Tonia Ah, mes amis, quel jour de fète" z opery "Córka pułku". Dawid Różański zebrał sporo braw za arię Rudolfa Che gelida manina z "Cyganerii" Pucciniego. Bartłomiej Szczeszek, z dużą dozą romantyzmu zaśpiewał arię Nemorina Una furtiwa lagrima z opery "Napój miłosny". Tadeusz Szlenkier po Warszawie i w Szczecinie, pozostał wierny Pucciniemu i arią Kawalera Des Grieux Donna, non vidi mai z "Manon Lescaut" podbił serca piękniejszej części publiczności. Dariusz Walendowski, niegdyś solista Teatru Wielkiego w Warszawie ponad 20 lat karierę kontynuuje poza granicami kraju. Na szczecińskim turnieju fenomenalnie zaśpiewał arię Calafa Nessun dorma z opery "Turandot". Paweł Wolski postarał się wydobyć liryzm w arii Leńskiego Kuda, kuda z opery "Eugeniusz Oniegin". Ostatnim wykonawcą, bez przesady można powiedzieć, podanym na deser został Bogusław Bidziński.
Artysta z wielkim uczuciem i niesłychaną maestrią zaśpiewał arię Cavarodossiego e lucevan le stelle z opery "Tosca". I ten właśnie wspaniały tenor po operetkowej arii Twoim jest serce me zdobył największą ilość serc wyrażonych 849 czerwonymi różami. Po Dariuszu Stachurze i Piotrze Zgorzlskim został kolejnym zwycięzcą Wielkiego Turnieju Tenorów w Szczecinie. Gratulujemy Wilfried Górny |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||