

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościParady pięknych tenorów...
Strona 1 z 2 Popularne w Polsce Turnieje Tenorów bez przesady można nazwać paradami pięknych głosów. Zapewne i kompozytorzy mieli podobne zdanie, skoro właśnie temu gatunkowi męskiego głosu powierzali najpiękniejsze arie, dla nich pisali ujmujące muzyczne frazy. Pewną tradycją się stało, że w turnieju najczęściej występuje dziesięciu tenorów i każdy z nich w pierwszej części śpiewa popularne arie operowe, a w drugiej arie z operetek, musicali, lub pieśni, najczęściej neapolitańskie. W lipcu, 22 na tego typu koncert warszawską publiczność zaprosiła Beata Wardak - prezes Europejskiej Fundacji Promocji Sztuki Wokalnej. W tydzień później, 28 lipca szczecińskich melomanów - Warcisław Kunc, dyrektor naczelny i artystyczny Opery na Zamku. Warszawski Turniej arią Cisza dokoła rozpoczął Paweł Sobierajski, w drugiej części pięknie zaśpiewał włoską piosenkę Mama (niegdyś rozsławiał ją przez chłopięcym głosem Robertino Loretti). W koncercie udział wzięli młodzi śpiewacy, dopiero drogę artystyczną zaczynający, jak i Ci, którzy dojrzałość już osiągnęli, a nawet znajdują się u szczytu sławy. Mam tu na uwadze występ Leszka Świdzińskiego, tenora święcącego tryumfy na wielu estradach koncertowych i scenach operowych. W drugiej części nienagannie technicznie, z ujmującą prostotą zaśpiewał mniej znany utwór Agostino Lara - Tango Arranca me la vita. Wprawdzie Borys Ławreniw od wielu lat jest ozdobą łódzkiego Teatru Wielkiego, lecz szersza publiczność nie miała sposobności podziwiania tak interesującego wokalisty. A szkoda, bo potrafi oczarować bardzo ładną barwę głosu i dobrym jego władaniem. W arii, Kuda, kuda z opery Eugeniusz Oniegin dał wspaniały popis interpretacyjny imponując przy tym niezbędną słowiańską śpiewnością. Z kolei w ukraińskiej dumce Rinda maty moja ujmował bezwzględną szczerością wypowiedzi artystycznej. Ciekawie swoje umiejętności zaprezentował Sylwester Targosz-Szalonek. Wprawdzie lekkie wibrato i prawdopodobnie wynikające z tego braki w kontroli oddechu nie pozwoliło mu brawurowo zakończyć neapolitańskiej pieśni Eduardo de Curtisa Torna a Sorento, ale ładną barwą głosu pozostawił po sobie miłe wspomnienia. Duży stopień muzykalności dał się zauważyć u Witolda Matulka, który w pieśń Vien, Vien włożył bardzo dużo serca. Tadeusz Szlenkier zasłużenie zdobywa coraz większą popularność.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||