

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości"Manon" na Biennale Massenet w Opéra de Saint-Etienne
Strona 2 z 4 Tegoroczne, dziesiąte już z kolei Biennale (6 - 20 listopada) zostało skonstruowane wokół Manon, obecnie jednej z najbardziej popularnych pozycji operowego repertuaru, tym razem zaprezentowanej jednak w nowej, po raz pierwszy realizowanej na francuskiej scenie, wersji. Otóż na początku lat osiemdziesiątych minionego wieku szczęśliwy przypadek spowodował odkrycie - w położonym w Egreville domu Masseneta - partytury Manon, której zaskakującą osobliwością było to, iż znajdującym się w niej mówionym dialogom, charakteryzującym gatunek opéra-comique, towarzyszyły dopisane ręką kompozytora linie melodyczne. I właśnie tę nieznaną do tej pory, całkowicie śpiewaną i tym samym bardziej spójną muzycznie wersję wspomnianej opery zaproponowano przybyłym do Saint-Etienne gościom festiwalowym. Ponieważ lokalne zawirowania polityczne zmusiły Jean-Louisa Pichona do odejścia ze stanowiska dyrektora tyle mu zawdzięczającego teatru - co wywołało gwałtowne protesty środowiska artystycznego - rozpoczętą przezeń pracę nad inscenizacją Manon, dokończyła jego asystentka Sylvie Auget i współpracujący z nią Alexandre Heyraud (dekoracje), Frédéric Pineau (kostiumy) i Michel Theuil (oświetlenie). Powiedzmy od razu, że usytuowaną w XVIII wieku historię miłości młodziutkiej, pełnej uroku dziewczyny i szlachetnego kawalera Des Grieux, opisaną w zredagowanym na podstawie tekstu Prévosta przez Meilhaca i Gille'a libretcie, przenieśli oni do tzw. szalonych lat trzydziestych wieku XX. I choć nie bardzo wiadomo czemu z punktu widzenia dramaturgicznego taka transpozycja miała by służyć, to wpłynęła ona przecież znacząco na plastyczną warstwę całej realizacji, chociażby w zakresie kostiumów i definiowania poszczególnych miejsc akcji. Ogólnie rzecz ujmując kolejne odsłony cieszą oko niebanalnymi walorami estetycznymi (skromny zajazd w Amiens, zręcznie rozgrywana na dwóch skontrastowanych i pogrążonych w półmroku planach scena w paryskim, chroniącym dwójkę uciekinierów mieszkanku, poruszająco przeprowadzony w niemalże pustej, zdominowanej jedynie przez wielki krzyż przestrzeni epizod w kościele Saint-Sulpice czy ponury przemarsz skazanych na zesłanie do Luizjany więźniarek) i tylko pierwsza odsłona aktu II, czyli feta na promenadzie Cours la Reine, wzbudza wątpliwości wyzywającymi, kojarzącymi się raczej z niezbyt godnymi polecenia "instytucjami", zachowaniami niektórych obecnych na scenie pań.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||