

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościXXX Festival d'Ambronay
Strona 6 z 8 Jeśli zaś chodzi o Haydna, to jego symfonie zabrzmiały także w interpretacji "Les Talents Lyriques" pod batutą Christophe'a Rousseta (Symfonia Es-dur i Symfonia g-moll "Kura"), tylko, że tym razem zabrakło mi w tej wizji właśnie tak cennego u Minkowskiego polotu i lekkości. Rousset zwrócił większą uwagę na samą formę tych utworów, na zachowanie idealnej równowagi pomiędzy wszystkimi składnikami muzyki Haydna, ale uczynił to za cenę częściowego zatracenia jej "figlarności" i humoru. Nie do końca też przekonała mnie dźwiękowa realizacja haydnowskiego Koncertu na klawesyn G-dur n°5, która przede wszystkim ucierpiała na skutek niewłaściwego dobrania instrumentu (zbyt cichy) solisty, co spowodowało, że wszelkie zamierzenia interpretacyjne siedzącego przy klawesynie Rousseta były torpedowane przez za głośno brzmiącą orkiestrę. To zaburzenie akustyki wywoływało u słuchaczy nieprzyjemny dyskomfort. Na szczęście otrzymali oni na pocieszenie przekonująco zaśpiewaną przez Eugènie Warnier arię Haydna Scena di Berenice, a zwłaszcza brawurowy popis Davida Guerriera, który w Koncercie na róg Es-dur n°2 udowodnił jak wielkie możliwości kolorystyczne drzemią w tym instrumencie.
Kolejny zaprzyjaźniony z Festiwalem i regularnie go odwiedzający Rinaldo Alessandrini przywiózł tym razem wraz ze swym zespołem "Concerto Italiano" program "Vêpres solennelles pour les fêtes de San Marco". Chodzi tutaj o utwory pochodzące ze zbioru Selva morale e spirituale Monteverdiego, potraktowane tym razem nie jak pozycje koncertowe, lecz wpisane, jak za czasów ich twórcy, w prawdziwą strukturę liturgiczno-muzyczną. Oto bowiem Alessandrini wymyślił rodzaj godzinnej mszy, na którą składa się pięć poprzedzonych i zakończonych antyfonami psalmów, hymn i końcowe magnificat. Pomimo sakralnego charakteru wszystkich utworów nie są one przecież pozbawione pierwiastków świąteczno-teatralnych, wszak podkreślić trzeba, że w wykonaniu włoskiego muzyka owa ceremonia muzyczna ujmuje przede wszystkim dyskretnymi, wręcz duchowymi i żarliwymi klimatami, w których wyczuwa się głód wieczności i tęsknotę za tym, co nieśmiertelne. Cudowna stopliwość głosów w połączeniu z subtelnością instrumentalnego akompaniamentu uczyniły z tego wieczoru prawdziwie mistyczne przeżycie. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||