

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościXXX Festival d'Ambronay
Strona 5 z 8 Solista ten zachwycił uradowaną publiczność jeszcze raz parę dni później, kiedy to w zupełnie niespodziewanych okolicznościach zastąpił w ostatniej chwili chorą Stéphanie d'Oustrac, która miała wystąpić wraz z "Ensemble Matheus" i jego założycielem, a zarazem dyrygentem, Jean-Christophem Spinosi w koncercie poświęconym kompozycjom Haendla i Vivaldiego. Wystarczyło posłuchać Sol da te z Orlando furioso Vivaldiego czy fragmentów z Juliusza Cezara Haendla, aby ponownie się przekonać o nieprzęcietnym talencie DQ Lee, który tym razem pokazał z jak dużą łatwością porusza się w górnych rejestrach skali i jak bezbłędnie opanował technikę legato. Na pewno jeszcze o tym artyście nie jeden raz usłyszymy. Dla dopełnienia programu charyzmatyczny i energiczny Spinosi zaproponował słuchaczom pełną pasji interpretację utworów Vivaldiego, w tym wykonany przez samego dyrygenta wraz z Laurence Paugam Koncert na dwojeskrzypiec RV 513. Zaś na zakończenie, jak wyszukany deser po smakowitym obiedzie, zabrzmiał Koncert e-moll na dwa flety (Jean-Marc Goujon i Luis Beduschi) Georga Philippa Telemanna.
Oczywiście nie mogło na tym Festiwalu zabraknąć utworów Haydna, któremu cały muzyczny świat składa hołd z okazji dwusetnej rocznicy jego śmierci. W opactwie Ambronay okazję tę uczcił stojący na czele "Les Musiciens du Louvre - Grenoble" Marc Minkowski, prezentując program pod hasłem "Haydn w Paryżu", zawierający, jak się łatwo domyślić Symfonię C-dur "Niedźwiedź", Symfonię B-dur "La Reine de France" i Symfonię G-dur n°88. Minkowski nadał tym kompozycjom cudowną kolorystykę dźwiękową i wypełnił porywającą energią wyrywając je w ten sposób z ram statycznej formy, dyrygował z udzielającą się werwą i radością, uwydatnił ukryte na ogół szczegóły i detale, przekonując, że z tych pozornie dogłębnie znanych utworów można jeszcze wydobyć dużo światła, siły inwencji i twórczej świeżości.
Podobnych wrażeń dostarczył też Fabio Biondi i jego zespół "Europa Galante" przydając nowe kolory i zaskakujące kontrasty "ogranym" już niemiłosiernie Czterem porom roku Vivaldiego. Biondi precyzuje zresztą, że w jego koncepcji nie chodzi bynajmniej o - jak sugeruje tytuł - regulujące życie przyrody cykle, lecz raczej o przywołanie czterech oblicz ludzkiej natury. Takie podejście sprawia, iż banalnie już nieraz brzmiąca w naszych uszach muzyka nabiera konsystencji i dawno nie słyszanej głębi, zaskakuje muzycznymi treściami w nawet najbardziej - jak by się mogło wydawać - nużących fragmentach. To wyrafinowane i radośnie beztroskie wykonanie przywrociło Vivaldiemu drugą młodość. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||