

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościSamuel Ramey po raz pierwszy w Polsce!
Strona 2 z 3 Zaśpiewał wówczas dwie arie: Infelice!... e tuo credevi (Ernani), oraz Le veau d'or (Faust). Debiut sceniczny miał miejsce dopiero w 12 lat później, 19 stycznia 1984 (partia Argante w operze Rinaldo). W tej produkcji u jego boku, 14 lutego 1984 r. debiutowała Ewa Podleś. W tym samym teatrze drugim polskim solistą, z którym występował został Mariusz Kwiecień. Ich pierwsze spotkanie na scenie miało miejsce podczas Galowego Koncertu z okazji 60 rocznicy urodzin Plácido Domingo. Wtedy Mariusz Kwiecień wystąpił w epizodzie, mianowicie, bo takim jest Count of Lerma, a Samuel Ramey jako Philip II w I scenie z IV aktu opery Don Carlos. Następnie ci sami artyści od 2 lutego 2001 roku przez 7 wieczorów wspólnie występowali w przedstawieniu L'Italiana in Algeri. Polak jako Hally, a Amerykanin jako Mustafŕ. Trzecim przedstawicielem naszego narodu w dwóch tytułach została Edyta Kulczak. Najpierw Polka była kreatorką partii Ninetta w spektaklach I Vespri Siciliani, w których słynny bas występował jako Giovanni da Procida (29 listopad i 3 grudzień 2004). Ponownie z naszą mezzosopranistką spotkał się podczas 6 przedstawień w produkcji opery La Forza del Destino. W nich od 20 lutego do 11 marca 2006 r. Ramey występował jako Padre Guardiano, a Kulczak jako Curra. Do tego czasu przez blisko ćwierć wieku, sławny Amerykanin na pierwszej scenie świata wystąpił w 281 spektaklach. Znakomity bas poznański koncert z Kansas rozpoczął od dwóch arii z romantycznego, francuskiego repertuaru. Były nimi: Vrai Dieu, Messieurs ...Une puce gentille oraz Devant la maison z legendy dramatycznej Potępienie Fausta op. 24, Hectora Berlioza. Nieskazitelnie prowadząc majestatyczny głos całkowicie podporządkował się niekonwencjonalnej wypowiedzi muzycznej kompozytora. Dyrygent wspaniale współpracując z solistą, z orkiestry wydobył różnorodność kolorów mającą zdecydowany wpływ na sugestywne odczuwanie muzyki. Osobiście do twórczości Arrigo Boito podchodzę z wielką sympatią, podobną do Chopina. Wszak matka kompozytora była polską hrabiną, Józefiną Radolińską. Jedynie ojcowie obu muzyków pochodzili z innych narodowości, pierwszy z wymienionych był Włochem, a drugi Francuzem. Usłyszeliśmy dwie arie Boito, obie z opery Mefistofele: przepojoną szyderstwem, Ave Signor! z Prologu, Son lo Spirito che nega z II odsłony I aktu, ukazującą wszystkie rozkosze świata i balladę Ecco il mondo z II odsłony II aktu, w akcji opery mającą swe miejsce podczas piekielnej nocy w Walpurgii. Solista wzbudził duży szacunek eksponowaniem odmienności stylistycznej. Jednak nie dość na tym wszechstronności ukazującej doskonałość śpiewaka w rozróżnianiu stylów wokalnych. Z muzyki włoskiego weryzmu podziw wzbudzały arie: patrycjusza genueńskiego, Jacopo Fiesco Il lacerato spirito z opery Simon Boccanegra, posępna w treści, ze szlachetną melodyjnością zaśpiewana aria króla Filipa II Ella giammai m'amo z opery Don Carlos (wspaniałe solo wiolonczeli - Maciej Jezierski), jak i popisowa Uldino! Uldino! ...Mentre gonfiarsi l'anima z opery Atylla Giuseppe Verdiego. Maksymalnie zwarty głos, idealna linia wokalna oraz blask w górze skali wstrząsały głębią niesamowitego wyrazu. Unikatowa barwa głosu, technicznie prowadzonego bez najmniejszego wibrata, dowodziła, iż kulturę śpiewaczą opanował w najwyższym stopniu. Do tego potrafił nawiązać rewelacyjny aktorski kontakt z publicznością, a przecież na estradzie nie chronił artysty teatralny kostium.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||