

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościDon Giovanni i Mariusz Kwiecień w ROH Covent Garden
Strona 2 z 4 Reżyser Francesca Zambello, ze swej twórczości jest mi znaną z realizacji opery Cyrano de Bergerac w nowojorskiej Metropolitan Opera. Zarówno tamta, jak i londyńska produkcja opery Don Goivanni, z umiarem przedstawia historyczny kontekst wydarzeń scenicznych oraz relacji zachodzących pomiędzy poszczególnymi postaciami dzieła. Mniej dobrego, ale też i nic złego nie zdziałała reżyseria, scen zespołowych nie koniecznie przedstawiających rzeczywiste tło akcji. Tego typu podejście zdecydowanie pomagało solistom w indywidualnym kształtowaniu psychicznych zachowań kreowanych ról. Muzyka spoczywała w batucie urodzonego w Londynie maestro Antonio Papano.Pod jego kierownictwem podczas spektaklu muzyka najczęściej płynęła w świetnych tempach, aczkolwiek nie zawsze porywała, bądź trzymała w dramatycznym napięciu. Pozytywnym zjawiskiem było wyciszenie orkiestry w sposób, w którym piano solistów zawsze dawało właściwe rezultaty. W większości cieszyła płynność arcydzieła Mozarta, dość finezyjne wykończenie fraz i w miarę przyzwoita, lekko klarowna dynamika. Spodobały mi się dobrze wyważone tempa i dobre wyczucie dramatycznej intensywności struktury opery. W tak zachowawczym i bez udziwnień podejściu do partytury wiele swoich umiejętności mogli wykazać soliści. W przypadku omawianego przedstawienia, stanowiący doborowy, wysokiej próby zespół.
Biorąc pod uwagę kolejność ujętą w programie ich zalety rozpocznę od partii Leporello. Do kreowania tej roli był przewidziany Lorenzo Regazzo, lecz z powodu choroby wycofał swój udział w omawianym przedstawieniu. Wobec tego urodzony w Bergamo, włoski bas Alex Esposito mający wystąpić jako Masetto, nagle, w zastępstwie wystąpił jako Leporello. Recytativy (np. Leporello, ove sei?), pomiędzy nim a Giovannim były wzorem precyzji, inteligencji interpretacyjnej i perfekcji technicznej. Słynna introdukcja w I scenie Notte, giorno faticar, i następnie aria rejestrowa z V sceny Madaminal! Il catalogo é questo, sprostały marzeniom interpretacyjnym znawców opery Mozarta. Donna Anna, włoski sopran i jednocześnie uczennica polskiej śpiewaczki, Anastazji Tomaszewskiej - Patrizia Cioffi jest mi znają już artystką. Po raz pierwszy jej talent podziwiałem w Teatro del Maggio Musicale Fiorentino, gdzie obok Mariusza Kwietnia, 19 października 2003 roku odniosła niebywały sukces jako Zuzanna w Weselu Figara. Jej interpretacja partii córki Komandora w każdym calu była nasiąknięta subtelnymi odcieniami gry i głosu. Bardzo dobre prowadzenie niebiańsko słodkich dźwięków i przestrzeganie mozartowskiej linii wokalnej w arii Or sai chi l'onore świadczyło o nieprzeciętnym, wokalnym profesjonalizmie. Al. już na początku, w recytatywie i duecie Ma quai mai s'offre, o Dei zaprezentowała wspaniały świetliście dźwięczny, bardzo młodo i czysto brzmiący głos, nad którym wspaniale panowała. Z dużym wyrazem przedstawiła się w recytatywie Don Ottavio, son morta i arii Or sai chi l'onore z XIII sceny oraz w recytatywie i rondzie, Crudele! Ah no, mio bne! Wielkie brawa! |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||