

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOgromny sukces Mariusza Kwietnia w Seattle!
Strona 2 z 3 Trzecią produkcją, dla której Mariusz Kwiecień poleciał na północno-zachodnie wybrzeże USA, jest opera praktycznie nie istniejącą na polskich scenach. Choć to jedna z najpiękniejszych pozycji, ostatnie wielkie dzieło Vincenzo Belliniego, Purytanie (I Puritani). Zamierzałem ten spektakl zobaczyć, ale z przyczyn, których nie chcę wyjawiać, krótko przed premierą z lotu za ocean zrezygnowałem. Z uwagi na różnice czasowe, gdy 3 maja 2008 o godz. 19:30 w Seattle rozpoczynał się premierowy spektakl, w Polsce był już poranek 4 maja i z niesamowitym napięciem czekałem na wiadomości o jej przebiegu. Ku mojemu zdziwieniu pierwszą wieść otrzymałem z... Krakowa. Menedżer Mariusza Kwietnia na Polskę (to wynika ze strony http://www.mariuszkwiecien.com/), pan Robert Duda, na mój adres przysłał E:maill z treścią: "pewnie z ponaddźwiękową prędkością dostał już Pan informacje, że Purytanie to kolejny sukces Kwietnia - ogrom owacji i naręcza kwiatów, a do tego pełna satysfakcja śpiewaka...". Nie dostałem wcześniej, ta była pierwszą, lecz akurat sukcesu się spodziewałem. Podstawą moich przypuszczeń był fakt, że na scenach oper w Amsterdamie, Detroit i Krakowa miałem zaszczyt przekonać się, iż Kwiecień sztukę idealnego śpiewania w stylu bel canto opanował w stopniu doskonałym.
Miałem też sposobność zapoznać się z fragmentami Purytanów dla celów reklamowych zapisanymi przez Operę w Seattle na taśmie video. Wynika z niej, że w partii Sir Riccardo Forth, używając sportowej terminologii, mógłby osiągnąć mistrzostwo świata. Fenomenalnie utrzymana linia melodyczna wspaniale zabrzmiała w pierwszej wielkiej arii Ach, na sempre. Zaprezentował w niej rozwiniętą kantylenę, liryzm i głęboką ekspresję pogłębioną o wyraz dramatyczny. Z tego, co zdołałem na nagraniu usłyszeć, to i duet Suoni la tromba z Sir Giorgio (John Relyea), okazał się niebywałym popisem kunsztu wokalnego najwyższej klasy. Jeśli do tego dodamy idealne połączenie warstwy wokalnej z wybornym, wielowymiarowym aktorstwem, to wizerunek sceniczny Mariusza Kwietnia nie będzie miał sobie równych. Podobnie świetnie i dynamicznie rozegranej walki na szable nawet w sali kinowej nie sposób zobaczyć. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||