

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMozart i jego polski rówieśnik
Strona 1 z 2
Interesująco zestawiony został program przedostatniego koncertu w ramach LI Festiwalu „Muzyka w starym Krakowie“ w niedzielę 30 sierpnia. Rozpoczęło go skromne Divertimento D-dur Macieja Radziwiłła, rówieśnika Mozarta. Różniło ich wszystko: arystokratyczne pochodzenie pierwszego, żyjącego nadto na peryferiach ówczesnego świata i życia artystycznego. W tamtej epoce przyjęte było, by monarchowie i „szlachetnie urodzeni“ nie tylko posiedli umiejętność gry na muzycznych instrumentach, ale i komponowania. Wprawnym flecistą był niezbyt dobrze zapisany w naszej pamięci Fryderyk Wielki Pruski, wiolonczelistą inny Radziwiłł – Antoni – komponował Michał Kleofas Ogiński, a polonezy składał nawet Tadeusz Kościuszko.
W związku z okolicznościami powstania Requiem Mozarta, zamówionego przez hrabiego Franza von Walsegga z zamiarem przywłaszczenia sobie jego autorstwa, można niekiedy powątpiewać w atrybucję utworów przypisywanych tym możnym amatorom. Wspomniane Divertimento, przeznaczone na smyczki poszerzone o flety, fagot i rogi, jest bezpretensjonalną kompozycją niepozbawioną wdzięku typowego dla stylu galant. Krakowscy filharmonicy pod dyrekcją Macieja Tworka zagrali je z pożądaną lekkością, stosując delikatną artykulację. Drugą część otworzyła uwertura Rossiniego, przepraszam Karola Kurpińskiego.
Pomyłka była zamierzona, ponieważ w przygrywce do jego opery Szarlatan czyli wskrzeszanie umarłych dwukrotnie pojawia się wzorowane na tamtym crescendo, co nie odejmuje jej efektowności, choć przydaje znamion wtórności. Dyrygent i orkiestra wykorzystali te cechy, by dostarczyć publiczności czysto sensualnej przyjemmości. Ta jednak przyszła tego wieczora przede wszystkim dla solowych koncertów Wolfganga Amadeusa Mozarta i występujących w nich wirtuozów. Krzysztof Jakowicz, wierny przyjaciel festiwalu, zagrał drugi, mniej popularny Koncert skrzypcowy w tonacji D-dur KV 211. Tym razem Artyście nie udało się przydać temu utworowi wyrazistszych rysów i żywszej dramaturgii. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||