

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościWiolonczela w życiu Chopina
Strona 2 z 2
Jak to było zagrane? Najlepiej jak się dało w danym momencie i przy udziale posiadanych instrumentów. Sonata będąca dramatyczną i miejscami nawet eksperymentującą wizją muzyczną podsumowywała wieczór i stanowiła najważniejszą pozycję koncertu. Wiolonczelista wydobywał z instrumentu narzucane przez kompozytora (i doradcę Franchomme'a) figuracje, niekiedy trudne technicznie, bo np. są tutaj wymagające sekwencje grane na dwóch strunach. Taki pomysł (dobrze wychodzący w utworach skrzypcowych Paganiniego) pojawił się też w jednym z wcześniej wykonanych Nokturnów.
Precyzja wiolonczelisty była w tych miejscach zadowalająca, choć nie kryształowa. Mocno, „efekciarsko” gestykulujący pianista spełniał swą rolę dobrze, choć wydaje się, że „przeszkadzał” mu instrument historyczny, który w górnych rejestrach przypominał grę na szklankach, a w dole nie miał odpowiedniej mocy i ginął przy forte wiolonczeli. Rozumiem, że udział fortepianu historycznego był z założenia „creme de la creme" tego spotkania, jednak gdyby wiolonczeli towarzyszył współczesny instrument wrażenie ogólne byłoby lepsze.
Odwołując się do klasyka – gdyby Chopin żył, to by pił, a gdyby miał do wyboru fortepian historyczny i współczesny, to wybrałby współczesny. Obaj artyści wykonali na bis coś w stylu Nokturnów Augusta, sympatyczną miniaturkę Mendelssohna, która ponoć spodobałaby się samemu Chopinowi. Ale on miał dosyć cięty język, gdy chodzi o twórczość jemu współczesnych. W uzupełnieniu tej relacji z koncertu dołączam jedno zdanie przygotowane przez sztuczną inteligencję AI na zamówienie Marcina Zglińskiego, najbardziej upartego z muzycznych recenzentów: „Dieltiens i Braley nie próbowali zawłaszczyć muzyki Chopina”. Oczywiście – bzdura. Próbowali, ale im się udało tylko częściowo. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||