

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPountney kontra Sikora
Strona 3 z 4
Wszystko to od początku do końca widzimy na poznańskiej scenie, gdzie nieustannie prócz bohaterów pojawiają się zrzuty z ekranów komputerowych, gdzie ciągną się scrollowane ciągi komentarzy i postów dających wyraz bądź uwielbienia dla Greya, bądź różnych podejrzeń o niecne postępowanie, albo śmiecie zwykłego hejtu. Cały pierwszy akt jest więc nieustanną relacją z codziennej łączności osób posiadających własną komórkę – dzieło scenografki Doroty Karolczak, reżysera świateł Fabrice Keboura i projekcji Davida Haneke.
W adaptacji Pountney'a przepadła też główna myśl towarzysząca Dorianowi, faustowskie marzenie o wiecznej młodości. W powieści istotę tego pragnienia wykłada sam bohater: „Gdyby mogło stać się, abym ja był zawsze młody, a obraz starzał się. Za to, za to – dałbym wszystko!”. W operze zabrzmiałoby to głupio. Za to zgodnie z fabułą powieści także i tutaj giną wszyscy. W scenie śmierci jednego z bohaterów kompozytorka wprowadza na dwie sekundy średniowieczny motyw Dies Irae. Tylko tyle na półtorej godziny muzyki.
A teraz o muzyce. Jest to bardzo trudny orzech do zgryzienia. Współczesna faktura orkiestrowa, po modernistycznemu rozchwiana klastrami, raczej nie służy popisom wokalnym, nie skłania śpiewaków do kantyleny. Musi budzić podziw ich zmaganie się z „akompaniamentem”, który niczego nie podpowiada. Zapewne dyrygent Jacek Kaspszyk ustalił z solistami system porozumiewawczych znaków, aby wiedzieli kiedy, co i jak mają śpiewać. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||