

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBez młodopolskiego szału
Dwupłytowy album firmy DUX, zapomnianej polskiej kompozytorki Jadwigi Sarneckiej, zmarłej młodo, w wieku 36 lat, (lub 30, bo podaje się dwie daty jej urodzin), to coś więcej niż ciekawostka muzykologiczna. Dzięki pianiście Markowi Szlezerowi możemy poznać prawie cały jej dorobek na fortepian, a pozostawiła jeszcze kilka pieśni, ale dała o sobie znać wygłaszając także referaty na różnych konferencjach. Była to kobieta żyjąca na przełomie wieków i jej czas aktywności twórczej przypadł na okres Młodej Polski. Odebrała staranne wykształcenie muzyczne, uczyła się u najwybitniejszych pianistów epoki, m.in. Aleksandra Michałowskiego i Teodora Leszetyckiego, ale także studiowała kompozycję u Władysława Żeleńskiego i Felicjana Szopskiego.
Jako pianistka z pewnością znała doskonale twórczość Chopina, a jednymi z jej ważniejszych utworów były Ballady, których powstało przynajmniej sześć, gdzie najwyraźniej odnosiła się do arcydzieł wielkiego Fryderyka, choć próbowała wprowadzać do muzyki pewne innowacje, nawet w odniesieniu do tonalności. Nie posunęła się jednak tak daleko jak rok od niej starszy (lub pięć lat młodszy) Karol Szymanowski. Jej utwory fortepianowe stylistycznie można porównywać do kompozycji Schumanna albo Brahmsa, są one niekiedy wirtuozowskie, pełne późnoromantycznego wyrazu, choć zdarza się, że pobrzmiewają w nich echa popularnych polskich pieśni. Jednym z ciekawszych cykli fortepianowych jest jakby własne odbicie słynnych Obrazków z wystawy Modesta Musorgskiego, zbiór zatytułowany Muzeum, gdzie kompozytorka relacjonuje swoje impresje powstałe w trakcie częstych wizyt w muzeum zawierającym zbiór wielkiej kolekcji różnych artefaktów Feliksa Jasieńskiego. To nazwisko przypomniano niedawno organizując aukcję jednego z obrazów Józefa Pankiewicza Japonka, sprzedanego przez Desę Unicum za kilkanaście milionów złotych. Obrazki z muzeum Jadwigi Sarneckiej nie odnoszą się konkretnie do owej Japonki, jest tam natomiast szereg innych inspiracji, np. swego czasu głośnym i niemal skandalizującym płótnem Władysława Podkowińskiego Szał uniesień. Obraz ten wybrano nawet na okładkę wydawnictwa płytowego. Zaś co do Szału, który posiada umieszczony przez autorkę dopisek – Bardzo poetycznie – nie przynosi on emocji towarzyszących malarzowi. Zaczyna się bardzo spokojnie, później pojawia się jedynie mocniej wybijany rytm jakby kopyt końskich. Więcej gwałtownych zrywów i nagłych pauz zawierają inne kompozycje cyklu. Generalnie nad twórczością Jadwigi Sarneckiej unosi się atmosfera tłumionego smutku, co można tłumaczyć chorobą trawiącą tę uzdolnioną pianistkę i kompozytorkę od dzieciństwa. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||