Przegląd nowości

Gry pozorów i urojeń

Opublikowano: piątek, 24, kwiecień 2026 20:55

Długi tytuł niczym filmów Liny Wertmüller: Zamknij oczy Nel. W pustyni i w puszczy - Epilog. Zawiera się w nim niezdecydowanie reżysera Piotra Domalewskiego, o czym traktować ma jego pierwszy seans sceniczny w Starym Teatrze w Krakowie. A więc studium sytuacji terminalnych, wywołane na początku hasłem osób, którym umarła matka, wypowiadzianym przez syna tej teatralnej - Stanisława (Filip Perkowski).

 

Zamknij oczy Nel 1

 

Sądzę, że Dorota Pomykała mogłaby stworzyć wiarygodny obraz takiego procesu odchodzenia, który zresztą jest obecny, ale tylko jako jeden z wątków. Albowiem autorom scenariusza (Piotr Domalewski i Krzysztof Zygucki) to nie wystarczało i postanowili rzecz uatrakcyjnić pomysłem powstałego w wyniku udaru przesunięcia, sprawiającego, że bohaterce wydaje się, iż jest ośmioletnią Nel z powieści Henryka Sienkiewicza.

 

Zamknij oczy Nel 2

 

A zatem jej dzieci, by nie przeżyła szoku, muszą się do niej dostosować i wejść do jej świata, odgrywając w nim role Stasia, Mei i Kalego. Przypomina to trochę sytuację z Hibernatusa w reż. Édouarda Molinara, gdy wnukowie odnalezionego w bryle lodu dziadka odtwarzają czasy, gdy uległ wypadkowi, czy Good bye, Lenin! w reż. Wolfganga Beckera, kiedy w podobnej sytuacji syn ukrywa przed matką, działaczką partyjną, upadek NRD. Jakby tego wszystkiego było za mało, w Nel wciela się także psychoterapeutka, z którą spotyka się przywołany Stanisław, syn bohaterki. Na dodatek nawiedzają go sny, w których pojawiają się inicjatorzy przedwojennej Ligi Morskiej i Kolonialnej. Studzi jednak ich zamiary, gdyż niczym podmiot filmu Tadeusza Konwickiego „Jak daleko stąd, jak blisko“, będąc „człowiekiem z przyszłości“, wie, co zdarzyło się później. Ten wątek zaczerpnięto od Grzegorza Łysia i jego Bzika kolonialnego. II Rzeczpospolitej przypadków zamorskich. 


Skądinąd można było oczekiwać bardziej nachalnej dekonstrukcji ideologicznej powieści Sienkiewicza jako rasistowskiej, mimo że z tamtej perspektywy była raczej afirmatywna z motywem wyzwolenia czarnych niewolników z arabskiego jarzma (zresztą podobny konflikt wstrząsał współczesnym Sudanem). Odtwórcy dzieci mniemanej Nel jednocześnie są narratorami i scenicznymi postaciami.

 

Zamknij oczy Nel 3

 

Posługują się nieco przerysowanymi środkami wyrazu (zaśpiew Radoslawa Krzyżowskiego jako drugiego syna Gustawa), a wydaje mi się, iż powinni byli  rozegrać swoje role na dwóch planach: bardziej powściągliwie, gdy są samymi sobą, oraz posługiwać się teatralizacją, kiedy w obecności Matki zmuszeni są uczestniczyć w jej mistyfikacji. Nie po raz pierwszy zwróciłem uwagę na Przemysława Przestrzelskiego i jego zdolności transformacyjne, pozwalające mu z równym powodzeniem wcielać się w Lekarza, Klienta, Szwagra i Szefa Stanisława. Podobnie jak w przypadku wielowątkowości, twórcy nie mogą zdecydować się kiedy rzecz zakończyć.

 

Zamknij oczy Nel 4

 

Naprzód śmierć bohaterki ukazana zostaje metaforycznie, gdy rozpoznaje swego ojca w przywódcy Ligi i odchodzi z nim w głąb sceny, poprzez otwór powstający w horyzoncie (dek. Arkadiusz Ślesiński). Ale nie, muszą zostać postawione wszystkie dramaturgiczne kropki i pojawia się zapowiedziany w tytule Epilog. Ze sprzedażą po niej mieszkania klientom obsługiwanym w prologu (Stanisław jest pośrednikiem w obrocie nieruchomości) oraz obejrzeniem przez dzieci agonii matki, zarejestrowanej przypadkiem przez pozostawione otwartym urządzenie elektroniczne. A zatem debiut teatralny Piotra Domalewskiego stanowi na razie przede wszystkim rekonesans w tej dziedzinie sztuki.

                                                                   Lesław Czapliński