

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMoniuszko i Przyjaciele
Domowe muzykowanie, śpiewanie i gawędy w kręgu rodziny i przyjaciół, to zwyczaj, który skutecznie zabiły media elektroniczne. Po cóż miałoby się śpiewać ulubione piosenki, przypominać sobie co ładniejsze melodie, kiedy wystarczy włączyć odbiornik i on to zrobi bez zbędnego wysiłku, zapewne nawet lepiej niż własny głos wsparty jeszcze niewprawnym brzdąkaniem na jakimś instrumencie. A jednak pragnienie powrotu do „dawnych dobrych czasów" niekiedy daje o sobie znać. Tak powstał czteroosobowy kolektyw o nazwie Ensamble del Passato, czyli z włoska Zespół dla przeszłości, zagłębiony w tym, co było, ale odeszło. Zwykle zajmował się dalszymi skokami w odmęty muzycznej przeszłości, nawet na odległość 400 lat. Tym razem jednak skrócił dystans do lat 200, kiedy w kulturze rządził romantyzm i tworzył Stanisław Moniuszko. Właśnie temu twórcy bardzo odpowiadało śpiewanie domowe, dla takiego niezobowiązującego muzykowania wydał kilkanaście zeszytów Śpiewników domowych, które nawet wydawano po jego śmierci, by podtrzymać popularyzację polskiej muzyki w życiu codziennym.
Wtedy to się udawało, dziś taką rekonstrukcję mamy na płycie wydanej przez DUX. Występują na niej Anna Budzyńska śpiewająca sopranem, Maciej Kończak lutnista i gitarzysta, Henryk Kasperczak lutnista oraz Krzysztof Gosztyła aktor, który wcale się nie wstydzi głosu gdy ma coś zaśpiewać i zaaranżował nawet z pozostałymi panami niewielką kantatę na imieniny Stanisława Moniuszki. Choć kompozytor opracował swoje piosnki z towarzyszeniem fortepianu, ale panowie Maciej i Henryk cały akompaniament zaaranżowali na swe instrumenty, niekiedy nawet ozdabiając muzykę rożnymi improwizacjami. Program takiego muzycznego spotkania, jakby domowego, został tak ułożony, aby wystąpił dialog pomiędzy Krzysztofem Gosztyłą, który inscenizuje poetyckie gawędy, oraz Anną Budzyńską wtórującą mu zabawnymi, bądź nostalgicznymi pieśniami. Wybrano tylko wiersze twórców zaprzyjaźnionych z Moniuszką. Muzyka i słowa przeplatają się. On mówi np. o grajku wesołym przygrywającym do tańca, ona zaś o smutnym, będącym w żałobie. On opowiada o słowiku nie dającym zasnąć zakochanemu, a ona o wesołej piosence słowiczej. On o dziecięcej, młodzieńczej zabawie, ona o ciężkiej starości, którą podsumowuje słowami „źle tak długo żyć". I wreszcie, gdy na koniec cała grupa wyśpiewuje strofy pochwalne dla autora Śpiewników domowych kończące się refrenem „Viva Stachu, grajku nasz, co na strunach naszych grasz", solistka przypomina jedną z najpiękniejszych, nostalgicznych perełek Moniuszki, gdzie dziewczyna wraca po pracy w polu do domu „…gdzie stara matka krząta się koło wieczerzy". To, co najbardziej udało się autorom nagrania, to stworzenie nastroju zadumy nad życiem uczuciowym, które dziś jakby zostało zepchnięte na dalszy plan. „Ten album, to wyobrażenie dawnych czasów" – napisali we wstępie. „Prowadzi słuchaczy w przedziwnie znajomy świat, a on otula zapachem świeżego chleba i skoszonej łąki". Gdyby płyta kompaktowa potrafiła jeszcze generować takie wonie... A wszystko po to, że jak pisał poeta : „…niewinnej uciechy jest w życiu tak mało, więc bierzcie, gdy niesie ją w darze". Ten prezent każdemu się spodoba. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||