

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Don Pasquale”Donizettiego w Kopenhadze: czyli u schyłku opery buffo
Strona 4 z 4
Scena jest mała, ograniczona czerwona welurowa kurtyna, za mała jak na scenę Opery, lecz zrozumiała przez fakt, że przedstawienie pojedzie w objazd po Danii. W Kopenhadze powinno było być grane na Starej Scenie na Kongens Nytorv, gdzie ozdoby, żyrandole i krzesła wyścielone czerwonym brokatem, współgrałyby z akcją pokazaną na scenie. Mniejsza scena podkreśliłaby również intymność przedstawienia i zmniejszyła dystans między publicznością a śpiewakami.
Jeżeli opera buffo jest dzisiaj „strawna”, to tylko, jeżeli puści się wodze wyobraźni i „przesadzi” cokolwiek zarówno w aktorstwie, jak i w tempie. Tego w wydaniu kopenhaskim zabrakło. Znakomici skądinąd śpiewacy, (z „młodą kometą” duńskiej sceny, Louise McClelland Jacobsen w roli Noriny na czele) nie zostali odpowiednio wsparci orkiestrą, która była im kulą u nogi, przyciężka i mało elegancka.
Było to zapewne „zasługą” (aby nie powiedzieć „winą”) dyrygenta Roberta Houssart, który wybitnie opóźniał tempa i nie umiał odpowiednio „uciszyć” orkiestry. Należy jeszcze wspomnieć o udziale chóru, który pojawił się w licznym gronie w trzecim akcie. Śpiewacy, ubrani całkowicie na biało i w białych perukach stanowili piękne tło zakończenia opery, gdzie mogliśmy usłyszeć morał przedstawienia: „kto chce się żenić z młodszą będąc w późnym wieku, postradał do szczętu zmysły”. Eva Maria Jensen |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||