

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościW mrocznych oparach zła – „Rigoletto” Verdiego w Kopenhadze
Strona 1 z 3
Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widziała tak przygnębiającą scenografię i grę świateł, jak to miało miejsce w kopenhaskiej wersji Rigoletta, przedstawieniu będącym otwarciem sezonu wiosennego na tej scenie.
Fakt, że publiczność na zakończenie klaskała entuzjastycznie w stojących owacjach zawdzięczamy wyłącznie wykonawcom: dobór solistów był zaiste wspaniały, zarówno Alfredo Daza w roli głównej jak i Galeano Sala jako książę Mantui, byli nie tylko wyśmienitymi śpiewakami, ale i dobrymi aktorami. Clara Cecilie Thomsen, duńska gwiazda wracająca na tę scenę po wielu międzynarodowych sukcesach, była piękną, młodzieńczą, dziewiczo czystą Gildą, a i mniejsze role kreowali wybitni duńscy i szwedzcy soliści.
Chór męski brzmiał potężnie, a jako rarytas należy wymienić również użycie prawdziwych dzwonów kościelnych, zakupionych przed rokiem przez Towarzystwo Przyjaciół Opery. Kierowała wszystkim młoda i wątła Chinka Yi-Chen Lin, która upodobała sobie tempa najwolniejsze z możliwych, zaskakująco dobrze wspierających liryczna warstwę Rigoletta. Ale, jak już wspomniałam, była to bardzo mroczna wersja opery. Reżyserowała ją, według mnie z bardzo wątpliwym rezultatem, Szwedka Sofia Adrian Jupither. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||