

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościRomantyzm ujęty w klasycyzujące ramy
Strona 2 z 3
Powstała jednak kompozycja bardziej rozbudowana i wznosząca się ponad zwykły pastisz. Jakby Poulenc chciał udowodnić sobie i światu, iż stać go na napisanie większej absolutnej formy orkiestrowej, jedynej w jego dorobku. Czteroczęściowej niczym pełna symfonia, a Michał Klauza za sprawą brzmienia przydał jej nieco monumentalnych znamion, zdecydowanymi uderzeniami w kocioł zaznaczając wejścia w Allegro con fuoco. Następujące Molto vivace stanowi apoteozę czystego ruchu. Rejestr liryczny w znacznej mierze wypełnia część pierwszą oraz trzecią - Andante cantabile. Na dwudziestowieczne pochodzenie utworu wskazuje wszakże wprowadzenie jazzujących motywów w finale oznaczonym po francusku Très vite e très gai, a przez moment zaznacza się w nim nawet jakby z lekka sonoryzująca aura dźwiękowa. W tych ramach zaistniał świat schubertowskich pieśni.
W zaprezentowanym ich wyborze dominuje aura melancholijnego smutku. Ich porą jest noc, a przestrzenią pejzaż zasnuty mgłami. To już świat zdecydowanie romantycznej wrażliwości, a od strony muzycznej pieśni deklamacyjnej, ściśle podążającej za znaczeniem tekstu. Jedynie Oda do muzyki oraz śpiew Małgorzaty przy kołowrotku z pierwszej części Fausta Goethego zachowują zwrotkowy charakter. Soliście oraz dyrygentowi udało się utrzymać kameralny charakter tych wokalnych miniatur, a instrumentacja Maxa Regera mimo wszystko nie jest przytłaczająca, z czym zwykło się kojarzyć późny romantyzm niemiecki. Dobrze znany krakowskiej publiczności operowej Patrick Kabongo Mubenga to tenor di grazia według włoskiej klasyfikacji. A więc lekki z predyspozycją do otwierania się na wysoki rejestr, tu jednak nieobecny. Najlepiej odnalazł się w Nocy i snach oraz w Litanii do Wszystkich Świętych, wykorzystujac swoje doświadczenie wyniesione z repertuaru belcantowego w zakresie płynnego kształtowania frazy w ustępach kantylenowej natury. W wyraźnie udramatyzowanym Królu Olch zabrakło mi różnicowania za pomocą barwy głosu lub artykulacji wypowiedzi należących do ojca, syna i słyszanego przezeń w malignie zewu Króla Olch. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||