

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościAdam Rozlach – smutne refleksje
Strona 4 z 5
Bardzo chciałbym, żeby NIFC jako główny organizator spotkał się z przyjaciółmi Konkursu, dziennikarzami muzycznymi, ale i z samymi pianistami, którzy będą mogli wskazać co ich zdaniem było dobre, co było złe, co można by poprawić na przyszłość, itd.
Werdykt, jak rozumiem, był dla ciebie dużym zaskoczeniem. Bardzo! Miałem wrażenie, że Eric Lu był z etapu na etap przepychany. Jego gra nie wywierała – nie tylko na mnie – większego wrażenia. Do tego miał jakąś kontuzję palca, więc automatycznie wpływało to na poziom jego gry, a jednak szedł dalej aż do I nagrody – można było w końcu odnieść wrażenie, jakby od początku został namaszczony jako zwycięzca. Tymczasem takie olśnienie, jak ta 16-17 letnia Chinka Tianyao Lyu, czy z drugiej strony 30-letnia Japonka Shiori Kuwahara uplasowały się na dalszych miejscach, poza podium, a obie były o wiele bliżej Chopina od zwycięzcy Konkursu, zwłaszcza młodziutka Chinka, która od półtora roku przygotowywała się do Konkursu w poznańskiej AM pod okiem Katarzyny Popowej-Zydroń.
A Gruzin David Khrikuli? Niespecjalnie mi się podobał, ale był jakimś zjawiskiem, osobowością. Na pewno znaczącą osobowością był Kevin Chen – bardzo wrażliwy pianista, nie tylko wirtuoz. Najbardziej imponowała mi jednak spośród wszystkich wspomniana Tianyao Lyu, która w tak młodym przecież wieku wybitnie panowała nad formą, melodią, harmonią, dynamiką, nad pięknem chopinowskiej muzyki i jej tanecznością. Mówiła nam, że uczyła się tańców polskich i to było słychać w jej grze. Niektórzy uczestnicy wręcz zadziwiali swoją chęcią zgłębienia kultury polskiej, języka i tańców. Mieliśmy przecież fantastycznych braci Koreańczyków mieszkających w Polsce, Hyo i Hyuka Lee którzy pokazali się ze znakomitej strony, dochodząc aż do półfinału, a którzy języka polskiego uczyli się z listów Chopina. Czy to nie wzruszające… Tak przy okazji, nie każdy, kto wygrywa Konkurs, czy też znajduje się w gronie finalistów, jest Chopinistą, choć aż się prosi by był. Jurorzy powinni o to dbać, a nie dbają. Przypomnę historię sprzed 15 lat, gdy Konkurs wygrała Julianna Awdiejewa, a nie powinna. Tak samo Eric Lu nie jest Chopinistą. Natomiast trzeba dbać ze wszystkich sił o tych, którzy zbliżają się do istoty muzyki Fryderyka Chopina.
Jaki wyłaniał się z Konkursu obraz polskiej pianistyki? Nie za ciekawy, niestety. Byliśmy w studiu dość powściągliwi. Nie wyobrażaliśmy sobie, by dołować polskich pianistów, ponieważ naszą rolą jest nie tylko popularyzacja muzyki Chopina, ale i polskich pianistów. Poza tym ekspertów z telewizji ceni się i szanuje także za to, że nikogo nie deprecjonujemy, że zawsze staramy się szukać pozytywów. Niemniej, sądzę, że kondycja polskiej pianistyki na tle innych nacji wypada raczej słabo. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||