

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościŚmichy, chichy z oligarchy
Strona 3 z 3
Konkurentka Ariadny pochodząca z tej drugiej „bajki”, czyli Zerbinetta wyśpiewana przez Hilę Fahimę dobrze realizowała mniej dramatyczną, za to najeżoną koloraturami rolę jakby zwariowanej królowej nocy Mozarta. Dobrze poradził sobie z rolą nauczyciela tańca liryczny tenor Adam Zdunikowski, gorzej jednak wypadł silący się zbyt łapczywie na tenora bohaterskiego Rafał Bartmiński jako Bachus. W sumie spektakl Ariadny oczarował pomysłami inscenizacyjnymi, pełnymi kolorów i surrealistycznej fantazji dekoracjami Simona Lima Holdswortha i kostiumami Orena Dara.
Pomysły reżyserskie Ido Ricklina, by początek „wymieszanej” śpiewogry rozegrać w jakimś szpitalu, zaś finał w nadmorskim kurorcie, dawał spore pole do popisu także ruchowego i pozwalał np. zaangażować zdalnie sterowaną płetwę grzbietową rekina, a także deskę windsurfingową, na której mieściła się nawet para męsko-damska. I wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku, który zresztą opuszczany z sufitu wciąż wskazywał godzinę 10¹⁰. Specyfiką przedstawienia Ariadny jest też tworzenie teatru w teatrze. Krakowski spektakl, może trochę pechowo, znalazł się jednocześnie, jako scena na scenie stworzonej przez grupę aktywistów starających się napiętnować wszelkie kontakty z instytucjami izraelskimi, jako współodpowiedzialnymi za ludobójstwo na ludności Gazy. Związek Opery Krakowskiej, współprodukującej przedstawienie z operą z Tel-Awiwu oraz operą w Dortmundzie, nie ma wprawdzie podłoża politycznego, ale wiadomo, że każdy pretekst jest dobry, aby zaakcentować własne zdanie, zwłaszcza, jeśli się wcale nie chodzi do opery. Szanując zatem postawę obrońców praw człowieka warto również szanować obrońców swobody miłośników sztuki, bo jedna i druga dziedzina jest głęboko humanitarna. Ktoś kiedyś powiedział, że muzyka łagodzi obyczaje i to powinno wystarczyć jako wytłumaczenie obecności Ariadny na Naxos w Krakowie, tym bardziej, że większość prac przy teatralnej realizacji spadła na Gród Kraka. Należy pogratulować dyrektorowi teatru Piotrowi Sułkowskiemu odwagi na jaką się zdobył wybierając tak trudną i wymagającą dla całej obsady jak również instrumentalistów z orkiestry pozycję programową. Zaznaczył On swoje zaangażowanie w tę ciekawą, ale skomplikowaną farsę zakładając „odlotowe” okulary. Brawo! Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||