

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościTrup ściele się gęsto, a jednym z nich jest sama opera – „Tosca” Pucciniego na scenie Opery w Kopenhadze
Strona 4 z 5
W trzecim akcie jesteśmy świadkami obrazu, który jest w trakcie malowania, a który raz odsłania, raz przesłania sylwetki kopuł i wież kościelnych. Jest to być może najlepszy pomysł scenografa, Philippa Fürhofera. Ale to nie scenografia „kładzie” przedstawienie: to brak prowadzenia postaci, ich interakcji lub błędne odczytanie relacji międzyludzkich.
Moim zdaniem największym błędem reżysera jest jego koncepcja postaci Scarpii. Tak, Scarpia to samowładny kat, wykorzystujący swą pozycję dla zaspokojenia swych żądz (także seksualnych), ale też człowiek zachowujący przez cały przebieg akcji poczucie własnej wartości. Scarpia nie pada na kolana w pierwszym akcie bijąc się w piersi w geście „mea culpa”, Scarpia nie jest tym, który by chlał wódkę ze swymi podopiecznymi ubrany w szmatławy podkoszulek.
Scarpia to dostojnik, mający, według koncepcji Pucciniego, swój gabinet w Palazzo Farnese, z mahoniowym biurkiem, suto zastawionym stołem z kryształowymi kieliszkami, ubrany w nienagannie czysty mundur. Najwięksi zbrodniarze byli często kulturalnymi, przystojnymi mężczyznami o nienagannych manierach, mogący zamordować będącego w jego mocy więźnia wkładając skórzane rękawiczki, aby się przypadkowo nie zabrudzić. Największą grozę wywołuje to, czego się nie pokazuje, ale czego się można domyślić. O torturach, którym poddany zostaje Cavaradossi, wiemy z jego okrzyków bólu, które słychać spoza sceny, nie ma potrzeby pokazywania ich naocznie, jak w złym amerykańskim serialu kryminalnym. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||