

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościWawel na naszą „Toscę”
Strona 4 z 4
I wreszcie Mikołaj Zalasiński, okrutny Scarpia, który potrafi silić się na słodycz, gdy pragnie skorzystać z wdzięków Toski, który gotów pokazać swoje zaangażowanie religijne dołączając wielkim głosem do chóru śpiewającego Te Deum i wreszcie bez mrugnięcia okiem wysyłający na śmierć ujętych przeciwników, grożący tym samym nawet własnym podwładnym.
Czwartym, a może i pierwszym bohaterem widowiska był Piotr Sułkowski, który z dobrze przygotowanym zespołem orkiestrowym, działając całkiem z boku sceny potrafił bezbłędnie towarzyszyć wokalistom w ich trudnych rolach i dozować w sposób muzyczny warstwy napięcia w toczącej się akcji. A trzeba przyznać, że w orkiestrze ma także bardzo zdolnych instrumentalistów. Wspomniałam, że przedstawienie zrealizowano „po bożemu”, bez jakichkolwiek udziwnień, co pozostawił po sobie jeden z najlepszych muzycznie przygotowanych polskich reżyserów, Laco Adamik.
I teraz podsumowanie – mając do dyspozycji taki obiekt jak Wawel i takich solistów Opera Krakowska mogłaby zrealizować dla telewizji i kina coś na kształt filmu z 1992 roku. Wnętrza tutaj mamy doskonałe – wawelska katedra, wawelskie kazamaty i wawelskie baszty i mury obronne, z których mógłby się odbyć śmiertelny skok Toski. Podobno Cavaradossi z obecnej inscenizacji, czyli Jonathan Tetelman, wykonał na koniec znaczący gest: przyłożył dłoń do ust, a następnie przyklękając dotknął nią desek sceny, dał więc do zozumienia, że chętnie tu powróci. To wszystko zatem czeka na realizację i wdzięczność kolejnych pokoleń widzów. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||