

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościCenne relacje z moimi czytelnikami
Strona 2 z 2
Po powrocie odbyłem szereg wieczorów autorskich, związanych z dopiero co wydanym „Alfabetem dla zaawansowanych”. Przy okazji musiałem odpowiadać na czasem kłopotliwe pytania uczestników tych spotkań:
Czy dobrze, że Operą Narodową kierować będzie scenograf? – Hmm… zobaczymy. Borys Kudlićka jest wybitnym artystą, człowiekiem inteligentnym i kulturalnym, otrzymał radę nadzorczą (czegoś takiego jeszcze w Operze nie było), której przewodzić będzie Waldemar Dąbrowski. Poczekajmy… tymczasem trzymając kciuki.
Czy to prawda, że w Warszawskiej Operze Kameralnej Michał Znaniecki wyreżyserował, ale dla dzieci i podobno młodzieży spektakl Don Giovanni. Jeśli to prawda, to się nie dziwię, bo przed laty w Poznaniu cały sezon operowy ogłosił „rokiem mężczyzn”, a jeden z tytułów premierowych brzmiał „Dzień świra”. Ostatnio Opera Wrocławska zapytała mnie, czy chcę obejrzeć nową inscenizację Don Carlosa, z reżyserią firmowaną tym właśnie nazwiskiem. W obawie, że będzie ona dedykowana nieboszczykom lub noworodkom, pozostałem w domu.
Prężnie działające już od ćwierć wieku Stowarzyszenie Wielkopolan w Poznaniu zaprosiło mnie na spotkanie, troszcząc się o losy kochanego tu przez wszystkich Gmachu pod Pegazem. W toku burzliwej dyskusji, podniecanej perspektywą abdykacji dotychczasowej nikiforycznej i niereformowalnej dyrektorki, padła zaskakująca propozycja, aby reaktywować założone przeze mnie przed 60-laty (rany Boskie, ilu nas jeszcze żyje?) Towarzystwo Przyjaciół Opery. Odżyły wspomnienia, szereg bezcennych wydarzeń i przeżyć, które zapamiętało się na zawsze. W latach sześćdziesiątych TPO wspierało epokę Satanowskiego, więc niechby obecnie ratowało swym wsparciem zapędzony na śmietnik chorych koncepcji zubożony zespół tego wybitnego, jakże symbolicznego dla Poznania Teatru.
W kilka dni później wspomniałem o tym na spotkaniu z ekskluzywnym gronem operomanów w wykwintnym klubie „Pod Papugami” na Starym Mieście. Jej uczestnicy, rekrutujący się przede wszystkim z moich wiernych czytelników natychmiast rzucili się do organizowania tego przedsięwzięcia. Ja ze swej strony zadeklarowałem rozwagę, refleksję i comiesięczne spotkania operowe w klubie „Pod Papugami”, co jego właściciele pp. Bożena Nawrocka i Zefiryn Grabski przyjęli serdeczną aprobatą. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||