

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościSatyra na sanatorium
Strona 3 z 3
Najpewniej do tego typu pomysłów skłoniło twórców spektaklu „półscenicznego” oryginalne polskie libretto Władysława Anczyca z 1873 roku, napisane celowo wierszem z typowo częstochowskimi rymami, które całość intrygi obracają w tak ulubiony przez reżysera banał. Weźmy choćby próbkę takiego tekstu z roli Helenki: „Lecz skowronku, ptaszku mały, pożycz mi swych piórek, bym obiegła kraj ten cały, każdą wieś i wzgórek. Tatrów szczyty, puszcze sine, stepy lasy morze. Całą, całą tę krainę. Całą, o mój Boże.”
Zaś jej ukochany Leon, trochę Kiepurowatym głosem Arnolda Rutkowskiego zaczyna w te słowa:„Aniele uroczy, zwróć na mnie swe oczy, miłości raj mnie poznać daj. Sen mój niech spełni się. Ach. Miej serce łaskawsze. Bądź moją na zawsze. Ach, nie mów nie!”.
Powiedzmy jeszcze, że do wykonania ról śpiewanych zaangażowano znakomitych solistów. Prócz wymienionych są tu Dariusz Machej, Krzysztof Szumański, Tomasz Rak i przede wszystkim Małgorzata Walewska, której nie trzeba tłumaczyć, co to jest banał i satyra. Wszyscy mówią do malutkich mikroportów. W przedstawienie pół sceniczne został jeszcze dodatkowo wpleciony język czeski, z definicji śmieszny, ale w istocie drugim filarem przedstawienia, prócz Agnieszki Makowskiej, jest wspaniale radząca sobie z ciekawą i zróżnicowaną, efektowną partyturą orkiestrową Marta Kluczyńska. Ludwik Grossman to, jak nam tłumaczą w programie koncertowym, taki mniejszy Moniuszko i to wcale nie jest banał. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||