

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościW krainie Bostridge'a
Strona 1 z 2
Recital pieśniarski Iana Bostridge'a przy akompaniamencie fortepianowym Saskii Giorgini trzeba uznać za nadzwyczajne wydarzenie artystyczne. Głos bardzo poprawnie prowadzony, choć artysta z regułami bel canta czasami obchodzi się dosyć swobodnie, w przypadku pieśni, które są „o czymś”, jest praktyką w pełni uzasadnioną. Panuje w kręgach „Schubertowców” nawet przekonanie, że aby śpiewać te arcydzieła miniatury wokalnej, nie należy specjalnie zwracać uwagi na idealne brzmienie głosu w pełnej skali, lecz raczej skupiać się na sensie tego wokalnego przekazu, następstwo poetyckich metafor, poszczególnych zdań i słów kluczowych.
Interpretacja muzyczno-aktorska ma być podstawą wykonania pieśni, które są niekiedy bardzo proste, innym razem muzycznie karkołomne, ale to dla śpiewaka nie powinno stanowić żadnej wokalnej taryfy ulgowej, bo całe wykonanie trzeba podporządkować poetyckiej myśli zawartej w tekście. I taki też był recital Iana Bostridge'a na Wielkanocnym Festiwalu Beethovena. Był więc Beethoven, w zasadzie ukryty wewnątrz programu, tak aby jego klasycznie skromniutka forma i treść nie przynosiła wstydu w otoczeniu „głębokich i ciemnych strof” romantycznej poezji niemieckiej. Delikatne westchnienia w cyklu Do dalekiej ukochanej, której może wcale nie było, zgubiłyby się emocjonalnie w poszczególnych mikro-dramatach Franciszka Schuberta, dlatego artysta zastosował ciekawy chwyt, wstawił Beethovenowskie „umizgi” pomiędzy kilka pieśni z cyklu Łabędzi śpiew i jeszcze w to wpuszczono półgodzinną przerwę w recitalu. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||