

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościJak to z kwartetem było
Strona 1 z 2
W trakcie koncertu, w którym wystąpił Ãtma Quartet, w składzie Aleksandra Kupczyk, Michał Szałach, Karalina Orsik i Andrzej Bauer, przypomniała mi się Maria Konopnicka i jej książka dla młodzieży: Jak to ze lnem było, bo cztery utwory na ten skład instrumentalny ukazały cztery sposoby wykorzystania możliwości takiego smyczkowego zespołu. W ogóle mam wrażenie, że kompozytorzy traktowali kwartet smyczkowy trochę jak poligon doświadczalny dla bardziej wyszukanych i „wypasionych" kompozycji. Sprawdzone rozwiązania harmoniczne czy rytmiczne, albo wynalezione tematy rozwijali później w innych utworach. Takie konkretne przykłady znajdziemy u Franza Schuberta, który kwartety o nazwach Rosamunda oraz Śmierć i dziewczyna nazwał tak jak inne formy w swojej kolekcji. A co można powiedzieć o II Kwartecie Karola Szymanowskiego?
To, że zarówno stylistykę jak też niektóre tematy rozpracował w niezwykłej formie muzyki do baletu Harnasie. Ten utwór wokalno-instrumentalny powstawał długo, kompozytor zakończył nad nim pracę w 1931 roku, ale w tzw. międzyczasie wypuścił spod pióra ów kwartet będący jakby zapowiedzią, może nawet „trajlerem" późniejszego dzieła. Sam kwartet też jest arcydziełem, może nawet pod względem estetycznym bardziej wyrafinowanym. W tak skromnym i prostym zestawie smyczków kompozytor pokusił się o niesamowite, świetliste brzmienia, gdy w początkowej sekwencji wprowadził skrzypce w wysokim rejestrze grające w oktawie z wiolonczelą, a potem jeszcze raz powtórzył ten efekt, który mógł by sugerować choćby wiatr świszczący na szczytach albo jakąś melodię góralskiej duszy. Fakt, że w II Kwartecie znalazł się i temat powtórzony później w Harnasiach miał już mniejsze znaczenie, bo to każdy może zauważyć. Z mojego miejsca na sali kreacja artystów z Ãtma Quartet, całkowicie mnie pochłonęła. Drugi z kolei utwór, rzadziej u nas wykonywany, III Kwartet Beli Bartoka, był doskonałym uzupełnieniem polskiego dzieła, bo także zawierał elementy zaczerpnięte z folkloru. Brzmieniowo i konstrukcyjnie Bartok wydawał się nowocześniejszy od Szymanowskiego, choć utwór powstał dokładnie w tym samym 1927 roku. Cóż, Szymanowski musiał dłużej od Bartoka czekać na osiągnięcie światowej popularności i zdobycze tego ostatniego w technice kompozytorskiej bardziej się liczą w środowisku muzykologów. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||