

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościDrzewo kosmiczne i krytyka Napoleona
Strona 3 z 3
I może to wynik jakiejś muzycznej sugestii, ale raz podane motywy w sposób naturalny przeniosły się, już fachowo rozczłonkowane wariacyjnie przez Panufnika, do kolejnych części utworu. Czy to bliskość gór orkiestry z Tychów, czy jakieś inne czynniki, jak choćby dobrze przyswojona intonacja za pomocą długich smyczków, doprowadziły do takiego odczucia słuchowego. Nie zmieniły tego uczone komentarze w programie festiwalu. Z kolei w nietypowej, jakby okazjonalnej kompozycji Schönberga, wystąpił świetny solista Łukasz Hajduczenia. Znamy go z kilku kreacji w Polskiej Operze Królewskiej czy Warszawskiej Operze Kameralnej, gdzie wykazał się sprawnością aktorsko-sceniczną oraz dobrze postawionym głosem. Tu, w kompozycji dodekafonicznej nie miał zadania stricte śpiewaczego, ale musiał melodeklamować właśnie w stylu Księżycowego Pierrota.
Okazało się, że jego sceniczna i muzyczna natura doskonale współgra z wymogami utworu, bo Schönberg zażyczył sobie, by recytator był „śpiewakiem o wysokim poziomie muzykalności”, ponieważ partia wymaga precyzyjnego rytmu mówionego, który pasuje do partii fortepianu (grał Radosław Kurek) i zespołu smyczkowego. Tempo w jakim należało kreować archaiczny nieco angielski tekst Byrona było zaiste bardzo pośpieszne, ale Hajduczenia nie tylko nadążał, ale potrafił niektóre głoski i całe słowa, zgodnie z partyturą rozwijać w typie operowym. Grał cały ciałem litanię pretensji do wodza – tyrana „triumfującego po rzeziach i zgonach”, który sam „oślepł a cudze łechtał źrenice”. Trzeba oczywiście wziąć poprawkę, że percepcja Napoleona u Brytyjczyków była zupełnie inna niż w Polsce. Tutaj zwycięstwa wielkiej armii niosły długo nadzieję wolności. Żołnierze gotowi byli na każdy gest wodza oddawać życie. Kult Bonapartego całkowicie odejmował rozum, tymczasem imperialne ambicje „ludożercy”, jak określali go nawet Francuzi, stały się powodem śmierci milionów. „Ten świat boży był podnóżem twoim” – wytykał mu Byron i na samym końcu Ody wymienił jedno tylko nazwisko stojące na przeciwnym biegunie, George'a Washingtona, pierwszego prezydenta i „ojca narodu amerykańskiego”, który do Konstytucji USA wprowadził Kartę Praw. Przekaz kompozycji Schönberga nie dla każdego słuchacza oczywisty ukonkretnił po zakończeniu dyrygent tłumacząc brakiem czasu fakt, że tematem był Napoleon, a nie ktoś inny, w domyśle współczesny. Kto? Inny tyran, albo inny demokrata, albo... Byle tylko za napisanie nowej Ody nie zabrał się jakiś partacz ani lizus. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||