

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościSongi pod Brechta i Weilla
Strona 3 z 4
Faktem jest, że wciąż gra ta sama orkiestra i że w tej drugiej części, dłuższej od pierwszej, także pojawiają się różne melodie. Największy problem jest z librettem, bo songi nie tworzą jakiejś wyrazistej i wspólnej narracji, choć dają w sumie poczucie, że jest źle, a nawet beznadziejnie, co przekładając na prosty, chłopski język – jest nudno. Zresztą teksty libretta luźno rymowane (autor Bartosz „Fisz” Waglewski) nie są specjalnie wyraźnie podawane.
W innych operach rzuca się te słowa na tablicę świetlną, ale w Teatrze Studio, choć taką tablicą się spektakl posługuje, nie wprowadza on ani tekstów śpiewanych po angielsku, ani po polsku. Większości przekazu trzeba się domyślać. Co oznacza, że nie jest on tak bardzo ważny. Słowa, słowa, słowa, żeby zacytować Wyspiańskiego.
Trzeba jednak oddać co należy solistom. Dwóch panów ma szkolone operowe głosy i oni nie muszą korzystać z mikroportów gdy śpiewają. A więc Michał Dembiński, jako Jimmy / Biznesmen jest basem od prof. Włodzimierza Zalewskiego i udało mu się śpiewać nawet na deskach Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Drugi to tenor Albert Memeti w roli Marzyciela, który studia wokalne ukończył z wyróżnieniem u prof. Wojciecha Maciejowskiego w Akademii Poznańskiej. Do nich dochodzi na trzeciego baryton Dominik Bobryk w roli skretyniałego polityka, absolwent Aktorstwa teatru muzycznego na Wydziale Aktorskim Akademii Teatralnej w Warszawie. Ma głos nieco mniej dźwięczny od wcześniej wymienionych kolegów. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||