

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Ślub” w jednym palcu
Strona 3 z 4
Reżyser zmaga się więc ze statycznością operowej materii. Mniej zdolni twórcy teatru ratują się jeszcze innymi chwytami, wprowadzają na scenę dziecko, czworonoga albo posiłkują się golizną. Na tym tle reżyseria „siostrzanej” opery Hi§tory, też według Gombrowicza, okazała się bardziej wyrafinowana, bo twórcy, choć mieli do tego prawo, nie rozebrali do naga Albertynki.
Wracając do najważniejszej dla tego dzieła warstwy muzycznej i wokalnej trzeba zwrócić uwagę na bardzo dobrze grającą orkiestrę i niewielki, ale czysto brzmiący chór – wszyscy kierujący się ruchami dyrygentki Katarzyny Tomali-Jedynak. Potrafiła ona zarówno opanować dosyć gęste tutti, jak też wychwycić rozmaite smaczki, czy to akordeonu (może fisharmonii), fortepianu i umiejętnie dozowanej, pełnej diminuend i accelerandów perkusji.
Na pierwszy plan wybijał się mocny baryton Michała Partyki poparty dużym talentem scenicznym wymaganym w partii Henryka. Dobry bas Łukasza Koniecznego także doskonale funkcjonował w skomplikowanej roli Ojca i Króla. Wyrazista Matka Moniki Mych-Nowickiej trochę kolidowała ze sztucznie rozwibrowanym sopranem narzeczonej Mani – Goshy Kowalińskiej. Klasą sam dla siebie był Jakub Monowid, grający „czarnych charakter", używając swego męskiego sopranu. Zgrzytem natomiast były słowa wypowiadane przez Pijaka-Monowida normalnym męskim głosem, a nie dyszkantem. Tu zabrakło wyobraźni reżyserowi. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||