

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościLaudacja dla Aleksandry Kurzak
Strona 1 z 2
Od lat pozostające w repertuarze Metropolitan Opera dzieło Giacomo Pucciniego Tosca we wspaniałej reżyserii Davida mc Vicara zmienia tylko kierownika muzycznego i obsady solistów, przedstawiając w swym monumencie niemal kopię rzymskiego kościoła St. Andrea della Valle (akt I), gabinetu barona Scarpii w Palazzo Farnese (akt II) i dziedzińca Castel Saint’Angelo (akt III), wszystko to niemal jeden do jednego skopiowanego autentyku, uskrzydlone tylko wyobraźnią wybitnego scenografa Johna Macfarlane. Tak zaprojektowanej, poniekąd w realiach historycznych Toski nie widzieliśmy nigdy dotąd i zapewne długo nie zobaczymy zważywszy, co wyrabia z arcydziełami operowymi najnowsza generacja reżyserów. W wydanym na otwarcie sezonu operowym Playbillu, wśród współpracujących z MET-em reżyserów skrupulatnie nie wymienia się nazwiska Mariusza Trelińskiego co świadczy, że ślad po nim zaginął. A tylko w Polsce usiłuje się nam wmawiać, że były to sukcesy, mimo zaledwie kilku powtórek spektakli, braku publiczności i ponad trzydziestu negatywnych recenzji. Inaugurując nowy sezon Metropolitan przypomina, że przed 20. laty odbył się na tej scenie debiut Aleksandry Kurzak w roli Olimpii w Opowieściach Hoffmanna (dokładnie 10 października 2004), po którym nastąpiła seria aż 12 kreacji scenicznych, niektóre o wymiarze historycznym: Liu, Cio-Cio-San, Adina, Musetta, Violetta, Micaëla, Nedda, Gretel (Jaś i Małgosia), Gilda, Blonda, Tosca. Świadczą o tym Olimpia sprzed 20. tu lat i ta dzisiejsza Tosca. Takim diapazonem repertuarowym może poszczycić się tylko matka Aleksandry – Jolanta Żmurko, która we Wrocławiu zaczynała od Królowej Nocy, a kończyła na Turandot i Abigaile. Była ona jedynym pedagogiem swej córki, przekazując jej poza swą wiedzą i umiejętnościami wokalnymi, matczyne, bezcenne geny, pozwalające w sposób bezpieczny rozwijać swój operowy fach od zawrotnie wirtuozowskiej koloratury, przez pełen liryzmu kunszt prowadzenia głosu, aż po partie spintowe i dramatyczne. A to zapewne jeszcze nie wszystko, jeśli chodzi o możliwości perspektywiczne tego fenomenu wokalnego. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||