

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościW rodzinnych stronach Adama Didura…
Strona 2 z 2
W kilka dni później pan Rektor był uprzejmy towarzyszyć katowickiej młodzieży wokalnej w repertuarze operowym. Byli to Aleksandra Blanik (Siostra Angelika, Halka), Anna Koehler (Alcina, Lunatyczka), Milena Joszko (Samson, Carmen, Werther), Michał Ryguła (Tamino, Faust), Adam Janik (Sarastro, Skołuba, Fiesco) i Remigiusz Nowak (Bartolo z Wesela Figara, Wodnik z Rusałki i Mefisto z Fausta).
Wszyscy śpiewali bardzo dobrze, dając świadectwo wysokiego poziomu kształcenia swojej Uczelni. Natychmiast zaangażowałbym do teatru Annę Koehler z pięknym sopranem i olśniewającą techniką oraz Michała Rygułę, tenora predystynowanego do ról charakterystycznych, a kto wie, czy w miarę rozwoju głosu także do czołowych ról lirycznych.
Z bogatego programu festiwalowego udało mi się obejrzeć Bal maskowy w wykonaniu Opery Śląskiej. Jego obsada mogłaby z pełnym sukcesem stawać na największych scenach świata. Stanisław Kuflyuk jako Renato był bezkonkurencyjny. To samo rewelacyjna Rusłana Kowal w roli Oskara, Matheus Pompeu jako Król Gustaw, Anna Wiśniewska-Schoppa (trochę niedysponowana tego dnia Amelia) oraz w mniejszych rolach świetnie brzmiący renomowani soliści Anna Borucka (interesująca Ulryka), Grzegorz Szostak, Zbigniew Wunsch, Maciej Komandera i Adam Woźniak. Przy tym dobrze śpiewający nieliczny chór, mobilne dekoracje i barwne projekcje, piękne kostiumy i interesujące oświetlenie – oto powody, dla których – gdybym był impresariem, natychmiast zaangażowałbym Bal maskowy z tą obsadą na europejskie tournée i zarobił pieniądze, tak potrzebne Operze Śląskiej, co radzę zrobić dyr. Łukaszowi Goikowi.
Następnego dnia oglądałem przywiezionego również przez Operę Śląską Makbeta z muzyką Verdiego, tym razem z taśmy, co znacznie poprawiło precyzję wykonania na scenie. Na czele świetnie tańczonego zespołu Douglas de Oliveira Ferreira i Mitsuki Noda, soliści baletu, na których trzeba stawiać mimo, że są cudzoziemcami, a Makbet nie był przecież mulatem, a Lady Makbet Japonką.
W dzień później Mazowiecki Teatr Muzyczny zaprezentował Krainę uśmiechu, spektakl przyzwoity z kreacją Sławomira Naborczyka w roli Su Czonga.
Zamiast oglądać pokiereszowaną przez Wojciecha Adamczyka wileńska wersję Halki, czym prędzej wyjechałem z Sanoka. Przedtem jednak obejrzałem piękną wystawę fotografii Juliusza Multarzyńskiego „Opery i balety Krzysztofa Pendereckiego”, tłumnie odwiedzaną przez mieszkańców Sanoka. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||